www.bemowa.pl

:: Piękno i ból.
Wiadomość dodana przez: Maciej Wysiadecki-Banaś (2009-12-17 16:28:43)

Zima z okiem Bemowa piękniejsza niż piszą o tym inni.
Warszawę, miasto uroczo położone na wysokim brzegu pięknej Wisły, pani Zima przyozdobiła w urzekającą biel.
Poorane rozgrzebanymi ulicami miasto otulił śnieżny puch.
Pan Mróz, na jeden gest władczyni, chuchnął z głębi biegunowych komnat i nie pozwolił uwijającym się po mieście spycho-solnicom zamienić wszystkiego w jedną wielką breję.
Dzieci, oczarowane przedświątecznym wystrojem swoich podwórek,, już zaczynają śmigać na sankach gdzie tylko dostrzegą jakąś górkę.
W ciepłych przytulnych domach, buzują piece i sypią iskry kiedy spracowane ręce ich babć, dziadków, czy rodziców dorzucają wysokokalorycznego węgla  w głębi ducha dziękując Bogu, że nie wszystkie kopalnie zostały wywiezione do Chin, albo jak wszystko co tutejsze - nierentowne - sprywatyzowane, lub przeznaczone do zamknięcia, bo nadciąga promienny uran.


W taki czas, gdy miło grzać się przy ogniu chciałbym pokłonić się tym, którzy wydobywają dla nas ten skarb polskiej ziemi i nie bacząc na pogardę rządzących, zapatrzonych w unijne dyrektywy, czują jak ich ciężka, niebezpieczna praca niesie całej Polsce ciepło, jakże potrzebne, by zimowa sceneria mogła nas zachwycać, a nie niepokoić.
Warszawa pamięta i zna cierpienie tych, którzy niewidoczni dokonują dzieł wielkich -   niejako w podziemiu.
Pamięta o tragedii najświeższej Śląska, kiedy kilkudziesięciu silnych, twardych mężczyzn zginęło, lub popalonych płomieniem metanowej eksplozji i pożaru długo umierało w niewyobrażalnie ciężkich męczarniach.
Pamięta o ich dzieciach, żonach, rodzicach.
Jeśli wpatrzeni w tańczące na kominkach płomienie pomyślimy o tych młodych chłopakach i dojrzałych mężczyznach, którzy już nie zobaczą uśmiechniętych buziaków swych najbliższych wracających z sanny, nie złamią się opłatkiem przy wigilijnej wieczerzy z kobietą, dla której gotowi byli iść przeciwko zwykłemu ludzkiemu strachowi w głąb ziemi czarnej, znaczy nie zaprzedaliśmy dusz i ciał neoliberalnym utopiom o dobrobycie bez pełnej poświęcenia pracy - niechby i w podziemiu - dla całej wspólnoty polskiej i ludzkiej.
Zima Polska niechże kojarzy nam się z radością zmagań z matką naturą, która uczy nas pokory, ale odważnych nagradza zapierającymi dech w piersiach, bajecznymi obrazami miejskiego przytuliska.




adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=906