www.bemowa.pl

:: Nie ma już rezerw.
Wiadomość dodana przez: Republikanin (2009-10-19 11:53:49)

Towar, którym dysponował lat temu dwa, pogromca IV Rzeczpospolitej, kaszubski polityk - nadzieja młodych emigrantów - uległ roztrwonieniu, o ile nie anihilacji. Roztrwoniony gdzieś by istniał i mógł być pozbierany, ale anihilacja to zupełnie inny wymiar katastrofy społecznej.
Dotyczy ona oczywiście tylko tej części obywateli, którym słowo platforma wystarczyło do identyfikacji "ideowej". Puste ideowo słowo, zaczerpnięte z techniki eksploracyjnej. można powiedzieć zdehumanizowane pojęcie, doskonale odzwierciedlało styl sprawowania władzy, grupy osób, którym wartości ludzkie były balastem w dochodzeniu do sukcesów.

Główni decydenci politycznej korporacji, jaką w gruncie rzeczy jest Platforma Obywatelska, nawet nie podejrzewali, że ich siłą nie jest układ finansowy jakim dysponują, nie jest aparat kapitałowy, który ich wspiera medialnie. Ich siłą było zupełnie co innego niz mysleli.
Dlaczego prawie żaden z nich tego nie zrozumiał pozostawiam lepszym od siebie analitykom teorii socjotechnicznych.
Wiem, że bywa tak, iż zamknięte środowiska sekciarskie alienują ku przebóstwieniu samych siebie.
Czy aby to nie zdarzyło sie obecnie rządzącej partii?
Zapewne 20 lat triumfu materialnego tej grupy społecznej mogło zakłócić prawidłowe postrzeganie własnego ja na tle wegetujących pobratymców.
Wracając do roztrwonionego kapitału przez premiera Donalda Tuska, ostatniego z trójki oficjalnych ojców założycieli PO, to na koniec wypada nazwać ten roztrwoniony "towar", chociaż zapewne większość czytających ten polityczny esej wie od poczatku, że miałem na myśli zaufanie. Zaufanie wyborców.
Kapitalizm rozwija sie wtedy gdy istnieje wzajemne zaufanie kontrahentów. Kontrahenci PO - wyborcy - zostali oszukani. Co gorsza próbowała ta formacja pociagnąć na dno i ośmieszyć tych, którzy nie dali się nabrać na pustosłowie w rodzaju "platforma obywatelska".
Co dalej?
Ano, za rok pan premier zasiądzie (?) na prezydenckim urzędzie i opuści szeregi swej gwardii. Byłby to happy end Donalda Tuska godzien nagrody im. Nikodema Dyzmy.
Na tym nie kończy się powyższa obywatelska refleksja, ale dalszy ciąg niech każdy dopowie sobie sam.


adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=886