www.bemowa.pl

:: Intelektualne elity Rzeczpospolitej – 222 lata później.
Wiadomość dodana przez: Maciej Wysiadecki-Banaś (2013-05-03 14:01:54)

Tuż przed ostatecznym zniewoleniem narodowe elity intelektualne podjęły ostatni wysiłek ratowania suwerenności I Rzeczpospolitej. Rozpoczęły szeroko zakrojoną debatę Sejmową rozłożoną, aż na 4 lata.

Mając dosłownie na karku paktujące z sobą Prusy i Rosję, przystąpiły do tytanicznej roboty politycznej. Pierwszym, krokiem było zjednanie górnych i średnich warstw społecznych pod hasłami odbudowy państwa Polskiego w kształcie nowoczesnej republiki (I Rzeczpospolita) z zachowaniem katolickich fundamentów religijnych i ciągłości historycznej królestwa.
Duch Konstytucji Stanów Zjednoczonych A. P. stanowił dla nich niebagatelną inspirację, ale główną ideą był narodowy dorobek polityczny oparty o 400 – tu letnią unię Polsko-Litewską.
Unia ta na tle ówcześnie uprawianej w Europie polityki międzynarodowej stanowiła szczególnego rodzaju novum. Jednocząc personalnie, osobą króla, dwa państwa nie krępowała, zamieszkującym je narodom, swobodnej realizacji rozwoju lecz z niego wynikała. To był genialny projekt federacyjny.
Funkcjonowałby do dziś gdyby dzieło naprawy Rzeczpospolitej podjęto za czasów Jana III Sobieskiego, a nie 100 lat po.
Zatem mimo efektownego zwycięstwa narodowej myśli politycznej, jakim niewątpliwie było powołanie Konstytucją 3 maja do życia I Rzeczpospolitej, zabrakło czasu na odbudowę jej fundamentów. Armia przebiegle rozmontowana za Sasów, zdezorientowana w targowickiej zmowie ciemniaków, dobita zdradą stanu Stanisława Augusta, nie mogła odstraszyć Katarzyny II inicjacjującej II rozbiór Polski. 
W próbie T. Kościuszki resztkami wiernego Polsce, ale słabego wojska przeciwstawienia się III zaborcom musiała paść.
Odradzała się 123 lata, w dymach pożarów i kurzu krwi bratniej, powstań i na frontach I WŚ, by zajaśnieć, wśród narodów Europy, II Rzeczpospolitą po czym ponownie przygasnąć na kilkadziesiąt lat.
W 1989 roku w wyniku załamania pojałtańskiego geoporządku na krótko odzyskała szansę wybicia się na suwerenność. Tej szansy jako III RP nie wykorzystała. Ta szansa to wciąż wyzwanie dla pokolenia Kolumbów rocznik ’89.
Dziś w 222 - ą rocznicę uchwalenia Trzeciomajowej Konstytucji niech posypią głowy popiołem i wrócą, nim nie będzie dla nich za późno, do historycznych korzeni ci, którzy - jak niegdyś Stanisław August Poniatowski w najwyższej narodowej potrzebie zdradą - upokorzyli w Smoleńsku naszą godność narodową.
W 2010 roku pańskim, kwietnia 10-tego, stanął zegar niepodległości Rzeczpospolitej.
Nakręćmy go.
Niech ruszy.
Ci co trwają w upokorzeniu przestaną się liczyć.
Panowie Premier i Prezydent również.


adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=8107