www.bemowa.pl

:: Siwiec - Palach - Holland
Wiadomość dodana przez: Maciej Wysiadecki-Banaś (2013-02-28 10:51:44)

 Rok 1968 wrzesień. W Pradze Czeskiej wrze. Inwazja sił Układu Warszawskiego z udziałem armii Ludowego Wojska Polskiego dopiero co się zaczęła.
W Warszawie coroczna dożynkowa feta. Wśród trybun, na oczach ponad 90 - tysięcznej widowni stadionu 10-lecia Ryszard Siwiec absolwent wydziału filozofii Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, żołnierz Armii Krajowej płonie w akcie protestu przeciwko inwazji komunistów.  


 Akcja pacyfikacji płonącego jak żagiew męczennika z Rzeszowa przebiega na oczach stadionowego, do dziś anonimowego "nieznanego" kamerzysty bez chwili przerwy w festynie. Horror.  
Tragedia niezłomnej wobec totalitarnego Zła postawy ma wymiar iście heroiczny.
Cztery dni męczeńskiej agonii śtp. Ryszarda Siwca przechodzi bez echa w prasie, radiu i telewizji.
Wolna Europa nie zająknęła się jednym słowem o tym wydarzeniu.
Cisza trwała kilkadziesiąt lat, potem nagle wypłynęła, by kolejny raz zatrzeć się w naszej pamięci, bez patetycznych skojarzeń, bez głębszej zadumy nad człowiekiem, który samotnie stawił czoła totalitarnemu obłędowi.
Jakaż podniosłość bije z tego aktu samoofiary na rzecz naszych braci Czechów, dławionych w mieście Jana Palacha Pradze. Jego podobny czyn rok później, w lot relacjonowały światowe media, na trwałe wpisując do panteonów historii.

Niestrudzona Agnieszka Holland poświęca nieświadomemu (?) naśladowcy Ryszarda Siwca swój kolejny film. 
Być może wpleciona będzie weń jeśli, nie pamiętna scena z 8 września 1968 roku na dożynkach w Warszawie to inna paralela artystyczna łącząca dwójkę bohaterów tej samej misji.
Wszak jak wyznała, w tej sprawie akt samospalenia symbolicznie dokonany został niejako w imieniu wielu, bardzo wielu.
Dodam - zapewne i tych co zapomnieli o filozofie z Rzeszowa byłym żołnierzu Armii Krajowej.  

 




adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=8068