www.bemowa.pl

:: Terror - suma wykluczenia i demoralizacji.
Wiadomość dodana przez: Maciej Wysiadecki-Banaś (2012-08-03 10:34:31)

Nie mają pracy, zasiłków, ustawionych w partii kolesi. Niezdolni do konformizmu tkwią w marzeniach o demokracji, wolnym rynku, sprawiedliwości, praworządnych instytucjach. Od kilku lat budzą się i wiedzą, że istniejący stan rzeczy to nie przejściowy lecz chroniczny efekt eliminacji Prawa i sprawiedliwości z życia społecznego.

Szydercza mass-medialna nagonka, na ewangeliczny ład moralny i etykę osobistą uczyniła z najwyższych urzędników państwowych odpowiadających, nie tylko przed historią za naszą przyszłość, 'samców alfa" - obleśnych seksoholików typu Clinton, czy Cahn.
Wykluczeni, przez zdeprawowane elity, nie bedą marzycielsko bierni w nieskończoność. Już widać oznaki narastającego gniewu w krajach wysoce spoganizowanych. Dzika forma tego gniewu rozlewa się indywidualnymi aktami terrorystycznymi w coraz to nowych miejscach. Masowe zbrodnie popełniane przez chłodnych desperatów rozkręcają machinę policyjną usiłującą ograniczyć skalę zjawiska. Zamiast o jakość człowieka dbać w fazie rozwoju edukacyjnego, wzmacnia się systemy kontrolnej inwigilacji obywateli. Skutkiem jest wątpliwej jakości poczucie bezpieczeństwa.
Paraliż wielkich instytucji i obiektów infrastrukturalnych wywołują ciagłe alarmy antyterrorystyczne prowokowane fałszywymi informacjami. Jeden frustrat potrafi zaaranżować samobójcze przedsięwzięcie wciągające w tragedię setki ludzi.
Nie ma nikt sposobu na opanowanie psychozy terrorystycznej autodestrukcji jeśli nie zrozumie mechanizmu jej inkubacji. Objawowo leczyć można drobne przestępstwa, ale nie ideologicznie podsycane napięcie niespełnienia sensu życia.
Współczesna teoria materialistycznego porządku społecznego, kontynuująca tradycje rewolucyjnej walki klas, uznaje dechrystianizacje Europy za cel. Jego osiągnięcie pozwoli w pełni zatomizować społeczeństwo i zawładnąć jego aspiracjami.
Wyparcie Boga z kształtowania samokontroli osoby ludzkiej to najprostsza droga do unicestwienia państwa jakie znamy. W jego miejsce zaistnieje omni System. Już teraz elementy tego omni Systemu testowane są w Unii Europejskiej. 
Bóg spokojnie odchodzi. Pozostawia nas na łaskę "mędrców". Do czasu.
"Mędrcom" narazie zawdzięczamy produkcję pieniędzy, których potrzebują ich bankowi sponsorzy. Odpieniężniony rynek jak boa dusiciel zaplata pętle pożyczkowo-kredytową na szyi wolnorynkowych powiązań obywatelskich.
Masowa plajta drobnogospodarczych inicjatyw rodzi zastępy frustratów. Jedni idą grzebać w śmietnikach inni gromadzić i konstruować maszyny piekielne, by pewnego dnia wejść na nocny seans Batmana i w realu zakpić z jego celuloidowych zdolności bronienia nas przed diabolicznymi Herostratosami.
Kiedy mass-medialni krezusi rozprawią się z Dobrym Bogiem ich los będzie w rękach ich "goryli". Tylko po co "gorylom" słuchać, jak bedą mogły rządzić. Chodzą słuchy, że już rządzą. Armaty, rakiety, mury graniczne czynią że wykluczonych i "goryli" przybywa.
Stwórca nie narzuca swojej woli.
Wykluczeni sami zdecydują kiedy i jak powiedzieć dość. I to jest najgorsze - gdy "moda" na dezenwagelizację staje się fundamentem Europy. III - cia Wojna Europejska wydaje się mocno prawdopodobna. Będzie to wojna schizofreniczna.
Jak w Gazie.


adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=7895