www.bemowa.pl

:: Piąty wymiar wchodzi do gry.
Wiadomość dodana przez: Maciej Wysiadecki-Banaś (2012-07-19 14:41:27)

Informacja społeczna poprzez sieć stała się solą w oku reżimów. Jest szybka, elastyczna, interaktywna i tania.
Tania!
Zatem powszechna.
Lub sakralizując, katolicka.

Bez urazy. Wątpiących nie zaliczam do matołów.
Wróćmy jednak do profanum.
Partie potrzebują pieniędzy, głosy sobie kupią. Partia rządząca jeśli reprezentuje interesy spekulacyjnego kapitału lub korporacji multimedialnych staje się degeneratem.
Jak zachować stabilność gospodarczą państwa Polskiego w chwili fundamentalnego kryzysu kapitalizmu, bez uciekania się do ogłoszenia stanu wyjątkowego?
Bezprecedensowa klęska polityczna grupy państw konstruujacych nowy europorządek wymaga analizy przyczyn.
Jak to jednak czynić gdy wybitni, a przy tym niezależni ekonomiści posiadają tylko część niezbędnych danych do ścisłego zlokalizowania żródeł skażenia systemu finansowego wirusem midasonelli chronicus?
Wraz z rozpadem euro-amerykańskiej bankowości jako czynnika spójnego z rynkiem materialnym, produkcją przemysłową i usługami podlegającymi opodatkowaniu, weszliśmy w okres chaosu niespotykanego w historii nowożytnej.
Kryzys nadprodukcji z przełomu lat 20-30-tych XX wieku wydaje się nieporównanie mniejszym jeśli chodzi o czas trwania i skutki socjalne jakie spowodował.
Krach pierwszej dekady XXI stulecia ujawniony w 2008 roku załamaniem, spekulacyjnych gier gobalnych banków zarejestrowanych w Stanach Zjednoczonych i ponadrynkowego kapitału, rozkręca się z roku na rok niszcząc kolejne kraje zachodu i przynosząc nieprawdopodobne nawisy zadłużeniowe jeszcze do niedawna wydawałoby się stabilnym państwom. Euro-Ameryka pikuje w karkołomnym korkociagu ku samounicestwieniu potencjału przemysłowego.
Jeśli w Europie zostanie zrealizowany scenariusz koncentracji władzy w rękach ponadnarodowych korporacji bankiersko-politycznych stary kontynent zamieni się w niesterowną, biurotwórczą masę, zdolną cofnąć cywilizację białego człowieka w pomrokę neofeudalizmu. Kafkowską strukturę diabelskiego zapętlenia egzystencjalnego jednostki w świecie instytucjonalnego absurdu spowitego mglistym prawem..
Olbrzymie środki pieniężne kumulowane w pozarynkowej strefie operacyjnej stwarzają zagrożenie o potencjale porównywalnym do jednoczesnego ataku terrorystycznego na wszystkie cywilizowane centra przepływu pieniądza, real-aktywnego gospodarczo, naszej planety.
Wielkość nominałowa euro-dolarowej masy wyprodukowanych banknotów znana jest jedynie nielicznym wtajemniczonym w przemysł monetarny osobom.
Poznanie choćby tylko szacunkowe jej wartości stanowi klucz do wiedzy o stanie równowagi w jakiej znajduje się gospodarka światowa. Ale ta wiedza, szczególnie ścisła wielkość sumy wyemitowanych pieniędzy, stanowi jedną z najgłębszych tajemnic politycznych decydentów Europy i USA.
Musi to być źródłem najwyższej frustracji ekonomistów poszukujących drogi rozwiązania ultra niebezpiecznego stanu kapitalistycznych podwalin demokracji. Demokracji, która została zawładnięta przez organizacje partyjne sterowane nie zbiorowym intelektualnym wysiłkiem społecznym, lecz strachem przed utratą dostępu do papierowo-plastikowych gwarantów (szmalu) trwania w dobrobycie mniemanym.
W Polsce partie zyskały monpol na władzę i jest to dodatkowy czynnik utrudniający samoregulacje złożonych sytuacji rynkowych na rozwój samozatrudnienia i samoorganizacji gospodarczej całego obywatelstwa. Co więcej, po uzyskaniu monopolu partiokracja zmierza do oligarchokracji tworząc zamknięty system władza-bezkarność.
Zanik eurodemokracji postępuje z roku na rok, co widać na przykładzie RP III, gdzie media korporacyjne służą władzy za promotora.
Antagonizm władza i obywatele nie ma ujścia. Samorząd, obywatelski czynnik odpowiedzialności za państwo jest w dużych miastach w rękach partii rządzącej. Społeczność lokalną nie reprezentują osoby z autorytetem, lecz towarzysze często bezideowej organizacji politycznej uchodzącej za najbezpieczniejszą dla interesów kapitału spekulacyjnego zasilajacego jej szeregi ludźmi o skłonnościach korupcyjnych.
Z uwagi na szczątkową, ale wciąż samodzielność mennicy Rzeczpospolitej, pikujący ku dnu, projekt siłowego wtłaczania do strefy eurobanknota państw Unii, mamy szanse objechać i wyjść z kolapsu strefy euro bez nieodwracalnego bankructwa milionów Polaków zatrudnionych w mikrofirmach zwłaszcza szarostrefowych.
Jednak nie można liczyć, że nadzieje nasze zrealizują się bez wsparcia wysiłku elit narodowych społeczną aktywnością polityczną w podstawowych przejawach odpowiedzialności za najmłodsze i zstępujace pokolenie. Nasz intelektualny narodowy wysiłek ma również wpływ na wytyczanie drogi ratunkowej dla wpędzonych w spiralę hiperspekulacji finansowych państw europejskich. Stanowi powód do satysfakcji z sensu ofiary jaką jest codzienna nieprzekupność i poszanowanie zasad obyczajowych, tradycyjnie uznawanych za nadbudulec każdej cywilizacji kreatywnej, przytłaczającej większości Polaków.
Kiedy świat polityki globalnej działa za parawanem pilnie strzeżonych informacji, patentów na wszystko co służyć powinno całej ludzkości, niezależnie od praw autorskich i sztucznych ograniczeń swobody posługiwania się wiedzą, wolne, odważne umysły jak nigdy potrzebne są przede wszystkim środowiskom metachrześcijańskim (neopogańskim) zabłąkanym w bezmyślnym konsumowaniu na umór, w świecie bez sacrum, staczającym się w militaryzm i "nihilistycyzm". Powinno się ich odzyskać. Jak?
Dzięki sieci! Dzięki internetowi, wolność zyskała piąty wymiar. Musi być on prometeistycznym. Niosącym ludziom wiedzę niereglamentowaną pod pozorem ochrony wartości intelektualnych, czy tajemnic państwowych. Aby nie zamienił się w matnie, sak bez wyjścia z labiryntu pułapek pornografii, krwawych gier, paranoicznych usług, trzeba odpowiedzialnie wykorzystać go jako oś społecznych związków, debat, a zarazem kontroli i analizy posunięć polityków.
Jesteśmy w stanie zahamować degeneracje demokracji. Gdyby pozostała domeną zamkniętych korporacji polityczno-bankierskich, finałem projektów unifikacyjnych UE będzie najprawdopodobniej reanimacja którejś z ideologii antyhumanistycznych przebóstwiającej doczesną władzę nad naturalny prymat symetrii praw i obowiązków każdego człowieka - bez żelaznych immunitetów dla pewnych grup, ras, czy narodów.
Ten piąty wymiar powinien zostać nietykalny w sferze naukowo, techniczno intelektualnej najszerzej rozumianej. Jego mroczne zakamarki to osobny problem cyber, czaso-przestrzenności z którym mierzyć się będziemy tym skuteczniej im wyższy poziom odpowiedzialności za naszą przyszłośc weźmiemy na siebie.
Przed współczesną Polską stoi wielka, pionierska szansa odkrywców. Rozumnie zagospodarowując piąty wymiar humanizujmy go, aby ocalić nie tylko Polskę, ale i naszą zagrożoną ubezwłasnowolnieniem Europę.


adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=7863