www.bemowa.pl

:: Techno-Roman-tyczna przyczynowość postępu.
Wiadomo dodana przez: Iga (2008-05-07 11:55:03)



 

W Nowej Zelandii stąd kawał drogi

Mieszkał przemiły Romanek Kiwi

Ten mały ptaszek miał krótkie nogi

A dziób tak długi co wszystkich dziwi

 

Ptak ten niewielki był dość dziwaczny

Bardzo niezwykłe jadał obiady

Ty jesz spagetti na obiad smaczny

On zaś dżdżownice oraz owady

 

Lecz nie jadłospis wyróżniał jego

Zaś bardzo dziwne upodobania

Bo chociaż skrzydła miał do niczego

Mocno ciągnęło go do latania

 

Tak chciałbym fruwać – wciąż mówił Romek

Wzbić się nad chmury. A ojciec jego

Martwił się szczerze, że syn potomek

Chce w życiu robić coś tak dziwnego

 

Zmiarkuj mój synu. Bardzo mnie dziwi

Że ty chcesz latać Romanku złoty

Przecież rodzina nasza to kiwi

A my jesteśmy zwykłe nieloty

 

Dziob dziobem ziemię zajadaj muszki

Grzeb w ziemi nogą lewą lub prawą

Poszukaj pięknej kiwi dziewuszki

Zajmij się jakąś poważną sprawą

 

Ale Romanek nie słuchał taty

Bardzo chciał czynić to o czym marzy

Zrobił samolot wielki skrzydlaty

Uśmiech zagościł na jego twarzy

 

Potem zaprosił do samolotu

Pingwiny,  nandu, kiwi i emu

Zrobimy mili zlot dla nielotów

Latać pomogę dzisiaj każdemu

 

I pofrunęły co do jednego

Burząc schematy wszelkich prawideł

A tak się stało tylko dlatego

Że nikt Romkowi nie podciął skrzydeł

 




adres tej wiadomoci: www.bemowa.pl/news.php?id=732