www.bemowa.pl

:: Deozofia.
Wiadomość dodana przez: Maciej Wysiadecki-Banaś (2012-01-20 09:54:16)

Pewnego dnia powstało państwo na terenach niziny środkowo europejskiej. Nie miało tradycji, ani kultury, ani nawet świadomości, że powstaje, że coś się zmienia historycznie. Powstało i już. 

Początkowo obejmowało waskie grono obywateli przypisujacych sobie prawo władania losem innych wynikające z ich widzimisię. Kto nie chciał ich respektować musiał sie liczyć z ryzykiem odrzucenia lub utratą bezpieczeństwa materialnego. Jesli podjał wyzwanie akcją zagrażajaca nowopowstałemu państwu szukał oparcia u... sobie podobnym. Oczywiście na chybił trafił. Z tych dwóch przeciwstawnych działań tworzył sie kolejny etap przypadkowości państwowotwórczej. Zmagania prowadziły do rozwoju społecznosci obywatelskiej w sposób chaotyczny.
Państwo stopniowo ewoluowało samo nie wiedzac co przyniesie czas. Książeta, królowie, prezydenci, premierzy, sekretarze przychodzili i odchodzili bez ładu i składu. Nie było dyskusji, umów, negocjacji, przemyslanych starć zbrojnych. Przyszły czasy złe to wojowano, znudziło się zawierano rozejm i tak wkoło. Bezmyślna historia trwała i trwa nadal. Tym którzy chcieliby nadać jej kierunek przygaduje się, że to niebezpieczne wolnomyślicielstwo bo historię pisze przypadek, albo Bóg kierujacy chaosem przypadkowości i strzegacy równowagi miedzy siłami życia i dezintegracji. W tej bezpostaciowej zbiorowości ludzkiej stan obywatelski, czyli unoszona na wierzch wydarzeń struktura społeczna prowadząca bezkierunkowe plany przetrwania, powinien miotać się pomiedzy nieprzewidywalnymi zjawiskami przyrody fizycznej i metafizycznymi impulsami istot ludzkich te strukture tworzacych. Cokolwiek uczynione z zamysłem, musiałoby tworzyć wewnątrz tej struktury, fazę równoważącą celowość zachowań w ogólnym bilansie przypadkowości historiotwórczej. Postęp cywilizacyjny jest zatem niemożliwy. Stabilny rozwój bez wsparcia spoza strefy przypadkowości nie istnieje.
Czym jest to ,,spoza"?
Moim zdaniem jest to religia cywilizacji.
Ksiażę Mieszko I przyjmując Chrzest okreslił się deozoficznie. Nadał Polsce miejsce w systemie  cywilizacji chrześcijańskiej. Ciągłość katolickiej idei wartości, utrzymana w państwie polskim w najsroższych doświadczeniach komunistycznych i narodowosocjalistycznych, pozwoliła przetrwać fundamentalnym ideom humanizmu europejskiego by zaowocowały projektem Unii.
I to jest nasz ogromny wkład w dzieło budowy naszego kontynentu bez ryzyka historycznej przypadkowości.

 




adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=7244