www.bemowa.pl

:: Widziane z Jelonek.
Wiadomo舵 dodana przez: Maciej Wysiadecki-Bana艣. (2008-03-15 16:29:45)

Nie jest dobra polityczna oboj臋tno艣膰 znamienitych obywateli Europy w chwili gdy decyduje si臋 kszta艂t naszej kontynentalnej przysz艂o艣ci.

W takim punkcie dziej贸w nowo偶ytnej Europy warto, zamiast kombinowa膰 kto kogo przegada, zapozna膰 si臋 z dokumentem lizbo艅skim, po kt贸rego ratyfikacji przez 27 pa艅stw Unii, Europa mo偶e zosta膰 poddana kolejnemu eksperymentowi ustrojowemu.
Ju偶 samo wprowadzenie traktatu lizbo艅skiego jako konstytucji europejskiej, bez referend贸w ratyfikacyjnych w krajach cz艂onkowskich Unii, to swego rodzaju zamach na demokracje.
Z艂o zaniechania (w lizbo艅skich traktatach) polega g艂贸wnie na聽 przyzwoleniu ukonstytuowania si臋 fasadowej struktury parlamentarnej w UE -Parlament Europejski nie ma mocy ustawotw贸rczej.
Co wi臋cej, nawet taki fasadowy parlament nie stanowi reprezentacji interes贸w pa艅stw cz艂onkowskich, gdy偶 w zapisie traktatowym wybrany do parlamentu pose艂 krajowy przeistacza si臋 w europos艂a. Jego odpowiedzialno艣膰 przed wyborcami jest 偶adna. 呕adna faktycznie i 偶adna formalnie.
W ten spos贸b idea Unii dryfuje w stron臋 pot臋gi bez jednoznacznego kszta艂tu, zamiast dojrzewa膰 jako owoc ponad dwu i p贸艂 tysi膮ca lat do艣wiadcze艅 i przemy艣le艅 na bazie kultury helle艅sko-roma艅skiej.
Nie jest dobra oboj臋tno艣膰 obywateli Europy w chwili gdy decyduje si臋 kszta艂t naszej kontynentalnej przysz艂o艣ci.
U nas, sprowadzanie problemu, czy ratyfikuj膮c lizbo艅skie protoko艂y z tzw. preambu艂膮 , kt贸rej domaga si臋 PiS, wzmocni interesy Polski w europejskim dokumencie podstawowym jest r贸wnie偶 mniejszej wagi, jako 偶e Unia, bez autentycznego parlamentu i prezydentury to enigmatyczna rada m臋drc贸w Europy, z udzia艂em takich m臋偶贸w stanu jak proponowani przez euromedia Lech Wa艂臋sa i Giscard d'Estaing.
Nie 艂atwo b臋dzie wog贸le jednoczy膰 kilkadziesi膮t pa艅stw mi臋dzy Atlantykiem, a morzem Czarnym z 450-a mln ludzi - jeszcze bardzo d艂ugo zdominowanych przez historyczne refleksje - a co偶 dopiero nie uzyskawszy bezpo艣redniego mandatu zw艂aszcza w krajach o najwi臋kszym dorobku cywilizacyjnym.
Ponadto brak w konstytucji Europy pozytywnego odniesienia do fundamentalnego dorobku chrze艣cija艅skiej my艣li politycznej zaowocuje stopniow膮 deprecjacj膮 osoby ludzkiej w warunkach globalnych przeobra藕e艅 technokratycznych i cywilizacyjnych. Otworzy si臋 przestrze艅 do manipulacji warto艣ciami na u偶ytek w膮skiej grupy nieprzewidywalnych politolog贸w posiadaj膮cych ponadparlamentarne uprawnienie ustawodawcze.
Wracaj膮c do wst臋pnej uwagi o bezreferendalnej drodze ratyfikacji tak historycznego aktu kontynentalnego to odczuwam najwy偶szy niesmak, i偶 Polski parlament zlekcewa偶y艂 obywateli.
Jeszcze nie wszystko zosta艂o popsute, ale kryzys kultury zachodniej trwa.
W najlepszym wypadku skutkuje to kreowaniem papierowych (wirtualnych) byt贸w. Jak one聽 mia艂yby stanowi膰 zr臋by cywilizacji XXI stulecia, pretenduj膮cej do miana interplanetarnej, nie pr贸bujmy聽zgadywa膰.
Mo偶na sobie jednak r贸wnie 艂atwo wyobrazi膰 sytuacj臋, 偶e te papierowe byty zaw艂adn膮 rzeczywisto艣ci膮 i to ju偶 nie b臋dzie 艣mieszne.
Tak b臋dzie p贸ki kto艣 m膮dry nie pod艂膮czy prawniczych pecet贸w do wirtualnego 艣wiata gier, niech tam eksperymentuj膮.




adres tej wiadomo禼i: www.bemowa.pl/news.php?id=708