www.bemowa.pl

:: Mowa liczb, czyli spadający worek
Wiadomość dodana przez: JBS (2008-01-14 23:23:29)

Siedzę przed telewizorem, oglądam wiadomości i popijam herbatę. Słyszę po raz n-ty, że nasza gospodarka jest w bardzo dobrym stanie.
To w USA, a nie u nas jest kryzys na rynku nieruchomości, zagrożenie stagnacją i inflacją oraz groźba bessy.
Chętnie w to wierzę – tylko dlaczego liczby mówią co innego?

Gdybym chciała wyjąć pieniądze, które wpłaciłam do funduszu X pół roku temu – to dostanę o wiele mniej od włożonego kapitału.
Każdy kto wpłacił pół roku temu – powiedzmy dziesięć tysięcy PLN – wyjmie teraz, w zależności od Funduszu od kilkuset do kilku tysięcy PLN mniej.
Każdy, kto wpłacił rok temu – też dostanie mniej.
Więc kto tu mija się z prawdą – liczby, czy analitycy i specjaliści?
Wypisałam sobie z Internetu dane dotyczące giełdy w USA i w Polsce według stanu na dzień 13 stycznia b. r.
.................     1 m       3m       6m     12m
Down Jones -   6,44 - 10,55 -   9,06 + 0,40
........   WIG - 13,39 - 21,32 - 23,42 -  0,16
No i co? Zamruczał do mnie mój kot Borys – czy z tych liczb nie wynika jasno, że wprawdzie w USA jest kryzys – ale to nasze polskie spółki spadają jak worki z karmą, zrzucane z wysokiego piętra. I czy taki worek może się potem odbić?
Chyba raczej się rozsypie niż odbije. To wie każdy kot.
No a co my wiemy?
Najczęściej to, co doradził nam tzw. osobisty doradca. w banku. Jeszcze nie tak dawno klient banku X lub Y mógł usłyszeć od swego doradcy, ze lepiej wyjąć oszczędności z lokaty, która przynosi rocznie marne 3-4% minus podatek i przenieść je do funduszu, który w zależności od wyboru może dać od 17 do 35 % rocznie.
Bardzo wiele osób tak zrobiło. Nie wszyscy śledzą wiadomości gospodarcze, finansowe i giełdowe. Niektórzy nawet nie wiedzą, że ich oszczędności, przeznaczone na tzw. czarną godzinę, wyparowują w mocno przyśpieszonym tempie.
Może to i lepiej – bo mogliby dostać zawału i czarna godzina nadeszła by dla nich szybciej niż przypuszczali.
Obywatel powinien mieć zaufanie do swojego państwa, do systemu bankowego…
A wychodzi na to, że to zaufanie lepiej mieć … do własnego kota.
Kot wie, że jeżeli worek spada – to będzie na dole, a nie na górze.
Podobno nasza gospodarka jest w dobrym stanie. Hmmm… zapytam o to mojego mruczka.
Warszawa, 13.I.2008r.


adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=687