www.bemowa.pl

:: Relacja z VI/07 sesji Rady Dzielnicy Bemowo
Wiadomość dodana przez: Dominika Zarzeczna (2007-03-01 00:40:09)

Podczas środowego posiedzenia Rady powrócił problem tras ekspresowych S7 i S8 planowanych na terenie naszej dzielnicy. Samorządowcy zadecydowali też o usunięciu byłych włodarzy Bemowa ze składu Rady.


Na prośbę władz Bemowa na sesji Rady pojawili się przedstawiciele Generalnej Dyrekcji dróg Krajowych i Autostrad oraz firm projektowych DHV i Profil. Goście przedstawili nowe informacje na temat przebiegu i stanu zaawansowania prac nad trasami S7 i S8.

Droga S8 na terenie Bemowa jest podzielona na dwa odcinki: pomiędzy węzłami „Konotopa” i „Lazurowa” oraz pomiędzy węzłami „Lazurowa” i „Prymasa Tysiąclecia”. Jak poinformował dyrektor warszawskiego oddziału GDDKiA Wojciech Dąbrowski uzyskano już pozwolenie na budowę trasy z rygorem natychmiastowego wejścia w teren. W drugim kwartale b.r. zostanie rozpisany międzynarodowy przetarg na wykonanie. Wartość inwestycji szacuje się na pond miliard złotych, a czas jej realizacji – 30 miesięcy.

Inż. Andrzej Berliński z biura projektowego Profil przedstawił informacje na temat parametrów trasy S8: będzie to droga ekspresowa klasy S obejmująca po 3 pasy ruchu w każdą stronę. Pomiędzy węzłami „Konotopa” i „Lazurowa” trasa będzie biegła na poziomie „0”natomiast od węzła „Lazurowa” jest zaprojektowana w wykopie w ścianach szczelinowych na głębokości od 3 do 6m.

Droga S7 nadal czeka u wojewody na decyzję o uwarunkowaniach środowiskowych. Przedstawiciele inwestora oraz władz Warszawy zarekomendowali wojewodzie wariant IIB przebiegający wzdłuż wschodniej granicy Bemowa, a następnie pod płytą lotniska w kierunku węzła „Chomiczówka” z projektowaną ulicą Nowolazurową. Jako rozwiązanie alternatywne został przedstawiony wariant III przez Las Bemowski. Ten wariant jednak nie zyskuje poparcia projektantów i inwestora: - Wariant III będzie wymagał sporych wyburzeń w rejonie wsi Blizne Łaszczyńskiego. W tym wariancie nie mogą funkcjonować węzły, a co za tym idzie nie będzie możliwości korzystania z trasy przez mieszkańców Bemowa. Poza tym w bliskim sąsiedztwie tego wariantu znajdują się dwa rezerwaty przyrody. – argumentował inż. Andrzej Zalewski z biura projektowego DHV. Wojciech Dąbrowski zapowiedział, że przed wydaniem decyzji środowiskowej wojewoda ogłosi konsultacje społeczne w sprawie trasy S7.

Wariant III znalazł jednak wielu zwolenników wśród radnych, a także zgromadzonych na sali mieszkańców, zaniepokojonych propozycją przebiegu trasy przez gęsto zaludnione obszary.

- Ta trasa będzie minimalnie służyła mieszkańcom Bemowa. Aby dostać sie do najbliższego węzła mieszkańcy będą musieli jeździć na Chomiczówkę albo gdzieś indziej i w efekcie niewiele na tym zyskają. Za to24 godziny na dobę będą tu jeździć TIR-y. Dlaczego państwo uparcie nazywają trasy ekspresowe obwodnicą? To nie jest żadna obwodnica, tylko ring bemowski. Państwo planują po prostu rozjeździć naszą dzielnicę – mówiła radna Anna Wygnanowska-Krzynówek.

Burmistrz Jarosław Dąbrowski nie określił jednoznacznie swojego stanowiska w sprawie tras ekspresowych: - Bemowo po wybudowaniu tych dróg zasadniczo się zmieni. Budując je, musimy koniecznie zapewnić bezpieczeństwo ludziom, którzy mieszkają w ich sąsiedztwie. Ja sam mieszkam na osiedlu przy ul. Dywizjonu 303, więc będę miał trasę niedaleko mojego okna. Wybierając mieszkanie wiedziałem o przebiegu trasy S8. Proszę tylko, aby państwo w GDDKiA przeanalizowali jeszcze raz warianty dróg ekspresowych tak, aby miały w przyszłości jak najmniejszy wpływ na ludzkie życie i zdrowie – mówił Dąbrowski.

Po zakończeniu burzliwej dyskusji na temat tras ekspresowych bemowscy radni zajęli się uchwałami w sprawie wygaśnięcia mandatów radnych Włodzimierza Całki i Andrzeja Jędrasiaka. Wyrywkowa kontrola dokumentów w Urzędzie Dzielnicy Bemowo wykazała, że byli burmistrzowie Bemowa w okresie od 28 listopada do 12 grudnia 2006r. łączyli stanowiska burmistrza i radnego. Po wyborach samorządowych zakończonych wygraną PO radni Całka i Jędrasiak, zamiast zrezygnować ze stanowisk w zarządzie, na czas pracy w Radzie Dzielnicy wzięli bezpłatny urlop (byli bowiem zatrudnieni na czas nieokreślony). Podczas urlopu jednak podpisywali umowy, uchwały i protokoły jako burmistrzowie, a więc de facto łączyli stanowiska.

Przewodniczący Rady Grzegorz Popielarz zwrócił się do prezydenta Warszawy z prośbą o zajęcie stanowiska w tej sprawie. Po otrzymaniu odpowiedzi o naruszeniu przez byłych samorządowców prawa, zgłosił propozycje wygaszenia radnym Całce i Jędrasiakowi mandatów.

Radni Całka i Jędrasiak nie pojawili się na sesji, która miała przesądzić o ich “być albo nie być” w samorządzie. Tego samego dnia przysłali zawiadomienia o złym stanie zdrowia, dołączając kopie zaświadczeń lekarskich. Zgodnie z tymi zaświadczeniami pan Jędrasiak cierpi na kolkę nerkową, natomiast pan Całka naciągnął sobie mięsień grzbietu. Radni w swoich pismach wskazywali na konieczność zdjęcia z porządku obrad punktów dotyczących ich osób, powołując się na Statut Gminy Warszawa Bemowo. Według statutu sprawy osobowe Rada rozpatruje w obecności zainteresowanych. Obecny na sali mecenas Artur Granecki uznał jednak, iż sprawy panów Całki i Jędrasiaka nie są osobowe, lecz publiczne, co umożliwiło samorządowcom głosowanie pod nieobecność zainteresowanych.

Radni ostatecznie podjęli decyzję o wygaszeniu mandatów Włodzimierza Całki i Andrzeja Jędrasiaka. W obu głosowaniach stosunek głosów wynosił 19:1:0. Miejsce odwołanych radnych zajmą kolejni kandydaci z listy Naszego Miasta.



adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=509