www.bemowa.pl

:: Od czasu do czasu.
Wiadomość dodana przez: Maciej Wysiadecki-Banaś (2007-01-28 16:59:20)

Internet to szansa na promowanie kultury ponad multimedialną hiperchałturę. Artykulik bez złudzeń, ale i bez kompleksów, na przekór beznadziei, otwiera nową fazę kulturotwórczej działalności naszego portalu.


Gdzie i czy przetrwa kultura? Jak z niej czerpać, by nie ulec globalnej barbaryzacji? Z tych pytań zrodziła się potrzeba eksperymentu medialnego jakim jest IRB. Wielki czas zatem, aby z laboratorium przejść do szerszej aplikacji sieciowej. Internet to szansa na promowanie kultury ponad multimedialną hiperchałturę. Niniejszy artykulik bez złudzeń, ale i bez kompleksów, ot tak na przekór beznadziei, otwiera nową fazę kulturotwórczej działalności naszego portalu.

Jesteśmy ludźmi już tylko z pozoru.
Wyrastający wokół wielkomiejski busz, wyzwala w nas zachowania polującej watahy. Cała nasza dotychczasowa wiedza o życiu wydaje się bezużyteczna, gdyż opiera się na pozornie anachronicznych założeniach zwanych personalizmem, traktującym człowieka jako jednostkę wolną w wyborach i suwerenną emocjonalnie. Ale właśnie wychowanie oparte na takiej teorii, starające się zachować w nas indywidualizm, bez egoistycznych ekstremizmów, pozwala okiełznać nasze prymitywne emocje w sytuacjach konkurencji, budować i realizować pozytywne wizje przyszłości materialnej i egzystencjalnej, jednoczyć ludzi w zmaganiach z żywiołami wszelkiej natury.

To paradoks czasów, ale komunizm, wbrew swoim założeniom, bardziej dopingował do ochrony niezależnego myślenia ludzi, niż system z jakim mamy obecnie do czynienia. Pokolenie wychowane na założeniach personalistycznych nie radzi sobie z krzywizną pojęć obowiązującą w oligarchizującym się systemie, gdyż jest to najbardziej wykoślawiona formacja społeczno-polityczna nowożytnej Europy dość ogólnikowo zwana postkomunizmem. Charakteryzująca ją masowo propagowana konsumpcja prostackich dóbr medialnych (sztuki prawie nie uświadczysz) sprowadziła do nas subkulturę kształtującą międzyludzkie relacje na wzór reakcji stada wilków w walce o dostęp do najlepszych ochłapów z polowania.

Jak uratować wartościową jednostkę przed zmotłochowieniem to pytanie jak nigdy aktualne. To pytanie do tych, którzy decydują się na tworzenie w mediach wartości niematerialnych. Na marginesie, nie mogę nie zadać tego pytania - czy są wśród nich twórcy kultury?
Po odpowiedź kieruję do tytułu choć mam wątpliwości, czy... nie jest zbyt optymistyczny.




adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=486