www.bemowa.pl

:: Reduta Mlądzka 44, jedna z bitew wojny z ,,Bierutowcami".
Wiadomość dodana przez: Warszawa (2016-05-18 11:53:37)

Rok 1945, pażdziernik.  Gdzie na Pradze Południe krzyżują się  ul. Mlądzka i Pustelnicka, zabudowana 555 metrowa działka została zabrana dekretem Bieruta właścicielom. Właścicieli nie wyrzucono z posesji, zostali darmowymi dozorcami z obowiązkiem administrowania. Na 320 metry kwadratowe dokwaterowano ponad dziesięć rodzin. 
        1946 - podanie właścicieli ,,O przyznanie prawa do dzierżawy"  bez odpowiedzi.
Lata 1988 - 2006 podania spadkobierców I - szego pokolenia o zwrot. Systematycznie odrzucane. Początkowo  z braku podstaw prawnych, następnie wskutek zaginięcia,  w urzędach m. st. Warszawa, podania z 1946 roku ,,O przyznanie dzierżawy",  .
    X.2005 - miasto Stołeczne występuje do Sądu Okręgowego z pozwem przeciwko spadkobiercom ,, O wydanie nieruchomości", a już
   XI.2005 - Sąd Okręgowy, z rażącym pogwałceniem praw pozwanych do obrony ich własności, obecnych w gmachu spadkobierców,  sprezentował nieruchomość ,,spadkobiercom" ...  dekretu Bieruta. 
   XI.2005 - V.2016 (dziewięć lat!) w sądowym postępowaniu odwoławczym walka spadkobierców ,,O uchylenie wyroku"
                            z listopada 2005 roku i równoległe kontynuacja zażartych bojów
                           w wydziale dekretowym (nieruchomości i związków wyznaniowych) m. st. Warszawy
                         ,,O administracyjny zwrot nieruchomości" (łącznie siedemdziesiąt jeden lat!!!).
A wszystko to mimo odnalezienia , przez urzędniczy ,,przypadek" w 2006 roku, wyżej wzmiankowanego feralnego dokumentu z 1946 roku nierozpatrzonego administracyjnie po dziś dzień. 
Ostatni dokwaterowany lokator, Boguśka G., opuściła wyniszczoną kamieniczkę 2014 roku.
                                                                                                                                                                                  Maćko z Grochowa

Poniżej przypominamy co pisaliśmy o tej posesji 26 października 2012 roku
,,Warszawski Grochów przed stu laty to peryferie Warszawy. Dużo pół uprawnych, gospodarstw ogrodniczych, jakieś fabryczki, warsztaty. Kolejka wąskotorowa wzdłuz ulicy Grochowskiej. Bazar przy Zamienieckiej - słynny "Szembek".
Niska zabudowa - początkowo nędznawa, powoli podnosząca swój standard w związku z postępującym rozwojem gospodarczym Warszawy , zwłaszcza po I Wojnie Światowej - do dziś tkwi pośród szybujących w górę bloków.
Tam właśnie w 1912 roku powstała znana z produkcji organów kamieniczka - manufaktura Kamińskich przy ul. Mlądzkiej.
Niewysokiego, nawet jak na ówczesne czasy, standardu dom, właśnie obchodzi dwie ciekawe rocznice.100-lecia trwania i w nim 67-lecia opresji. Zwłaszcza ta druga zaważyła na jej współczesnym wyglądzie.
Mimo, że o rugach warszawskich opowiedziano już wiele dziesiątków, jeśli nie setek tysięcy dramatycznych historii, warto poznać i tę jako, że jest to opowieść historyczno-współczesna, rozwijająca się w czasie rzeczywistym i której wysoce prawdopodobne, dramatyczne zakończenie nie jest jeszcze przesądzone. Jeszcze jest do odwrócenia.
Jeszcze Opresja nie zatriumfowała nad jej losem!''




adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=43495