www.bemowa.pl

:: Jakby co, jestem z Polski.
Wiadomość dodana przez: Maciej Wysiadecki-Banaś (2011-09-17 12:37:55)

Panowie. Wataha niedorżnięta!
Słynna deklaracja ministra spraw zagranicznych III RP Radosława Sikorskiego oczekuje realizacji. Minister nabrał doświadczenia, okrzepł i zapewne robi co może by Prawo i Sprawiedliwość można było pisać bezpiecznie. Z małej litery.
Cios smoleński nie rozproszył zwolenników IV Rzeczpospolitej. Wykrwawił, oszołomił, ale nie powalił.
Osaczeni przez lobby prasowe, lansujące Platforme Obywatelską, zaparci czterema łapami wokół Jarosława Kaczyńskiego zaciekle bronią swoich narodowych racji. Racji posiadania Ojczyzny na fundamentach tradycji i religii.
Warszawa to było i jest ognisko niezgody na wyjaławianie cywilizacji łacińskiej z jej chrześcijańskiej nadbudowy.
Żeby unijny ,,spokój" zapanował nad Wisłą trzeba wielu kadencji nieprzerwanej indoktrynacji. Pierwszy krok został wykonany. Pora na kolejny.
Każdy obywatel Platformy dożynając watahę politycznych przeciwników z Prawa i Sprawiedliwości realizuje idee ministra R. Sikorskiego. Pytanie tylko czy wszyscy otrzymają zielone karty jak w Polsce zapanuje chaos. Kolega ministra spraw zagranicznych, minister finansów W.Rostowski, sugerował, że dobrze mieć wjazdówkę do USA w razie potrzeby ewakuacji z Unii.
Większość starounijnych elektoratów nie musi się przejmować. Ich ministrowie spraw zagranicznych załatwili swoim obywatelom swobodę bezwizowej emigracji do Stanów.
Minister naszej dyplomacji jak żaden z poprzedników miał możliwość lobbowania za oceanem na rzecz swoich wyborców. Jeśli tego nie uczynił to nie sukces. Druga kadencja, o ile Platformie nie zabraknie obywateli, może mieć bardzo krótką historię.
Jakby co, mnie wiza niepotrzebna. Jestem z Polski.






adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=4083