www.bemowa.pl

:: Demos, bess(ti)a i kratos.
Wiadomość dodana przez: Maciej Wysiadecki-Banaś. (2011-08-16 16:03:56)

Besstia wije się w paroksyzmach histerycznej uciechy. Kosmopolitycznie bez ojczyzny, armii, pod nosem ogłupionych władz, przejmuje państwo po państwie wpędzając społeczeństwa w bezsilną złość. Uścisk finansowej kałamarnicy dławi coraz mocniej.
Gdzie bohater, który przywróci równowagę gospodarczą?
Założy uzdę na pysk Besstii.
Giełdobesstii.
Rewolucja cybernetyczna spowodowała rozrost paskudy finansowej. Demoluje rynki.
Anarchia jest już tak duża, że instytucje demokratyczne starego kontynentu są zredukowane do atrap i tylko dwa, trzy państwa posiadające wysokosprawny aparat wewnętrzny i militarny mogą jeszcze stawić jej opór. Atoli kapitał tych państw topnieje w niekończących się konfliktach wojennych - Afganistan, Libia - Iran w planach. To nie potrwa długo. Czas goni.
Besstia prawie nie śpi.


Stany Zjednoczone, pierwsza ofiara ohydy, wydają się niezdolne do reorientacji gospodarczej z uwagi na zredukowanie swego potężnego przemysłu do branży zbrojeniowej.
Przemysł cywilny wyemigrował do ChRL. Zahamowanie rozkręcanych latami militarnych planów jest w tej chwili arcytrudne.
Jeden z najinteligentniejszych w dziejach Ameryki Prezydent, Barak Obama, mimo karkołomnych wysiłków stoi na niemal straceńczej pozycji.
Hiperspekulanci giełdowi idą jak walec.
Ich siłą sieć.
Wirtualna gospodarka jest ich żywiołem. Wielkość obrotów jakie na giełdach osiągają korporacje finansowe przełożona na produktywność materialną wielokrotnie przekroczyła skalę możliwości wytwórczych wszystkich pokoleń od zarania kapitalizmu przemysłowego.
Pieniądz robi pieniądz.
Po przekroczeniu krytycznego poziomu bogactwa pieniądz robił będzie już tylko pieniądz. Nie będzie musiał już cokolwiek wytwarzać. Przestanie się interesować produkcją poza drukowaniem pieniędzy dla plebsu i zbytkowności dla patrycjatu.
Zaczynie się zmierzch systemy rynkowego. W lukę jaka powstanie wsączy się neofeudalizm.
Sparaliżowana demokracja ulegnie. Humanistyczne idee stracą sens. Nadejdzie era chinizacji Europy. Ameryka Północna pozostanie sama.
Do czasu. Potem będzie musiała złożyć broń. Zrobi to dobrowolnie.
III wojny światowej nie będzie. Nie będzie komu i czego bronić. Kapitał wróci do źródeł.
Po nas zostanie tylko legenda. Może mit.
Chyba, że w pysk Besstii włożymy wędzidło, a wodze ujmie demos i jego Herosi. Oby ewolucyjnie.
Błagam!


adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=4047