www.bemowa.pl

:: Relacja z X/06 sesji Rady Dzielnicy Bemowo.
Wiadomość dodana przez: Dominika Zarzeczna (2006-09-29 17:04:27)

Podczas czwartkowej sesji bemowscy radni ponownie zajęli się sprawą zmiany nazwy ulicy Brygadzistów, a także zapoznali się z programem medycznym Szpitala Wolskiego na najbliższe lata.


Projekt uchwały w sprawie uchylenia wcześniejszej pozytywnej opinii na temat zmiany nazwy ulicy Brygadzistów został wprowadzony do porządku obrad na wniosek radnej Hanny Głowackiej, do której mieszkańcy zwrócili się o pomoc. Na sali posiedzeń zgromadziła się ponad 20-osobowa grupa mieszkańców ulicy Brygadzistów, którzy nie zgadzają się na zmianę. Jeszcze przed rozpoczęciem obrad mieszkańcy zarzucali przewodniczącemu Krupińskiemu, że nie poinformował ich o działaniach Rady. – Też jestem mieszkańcem Bemowa i mam prawo wypowiadać się w takich sprawach jak zmiana nazwy ulicy w mojej dzielnicy – bronił się Lech Krupiński.

- Po raz pierwszy w mojej karierze samorządowej spotykam się z jawnym fałszerstwem listy z podpisami – mówiła radna Głowacka. – Komisja Bezpieczeństwa i Samorządności miała wszelkie możliwości sprawdzenia autentyczności podpisów przed zaopiniowaniem poprzedniej uchwały. Teraz przewodniczący Rady powinien złożyć zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Mieszkańcy chcieli dociekać, kto dopuścił się fałszerstwa listy z ich podpisami. – Jeżeli podpisujemy się pod listami wyborczymi, a potem dowiadujemy się, że nasze podpisy mogą być wykorzystane w taki sposób, to naturalne, że tracimy zaufanie do władzy – mówiła jedna z mieszkanek ulicy Brygadzistów. – To oburzające, że nagle widzimy swoje nazwiska na liście poparcia zmiany nazwy ulicy, choć nigdy się na takiej liście nie podpisywaliśmy.
Ostatecznie jednak Rada przegłosowała uchylenie swojej uchwały z dnia 6 lipca 2006 stosunkiem głosów 14 za, 1 przeciw (Lech Krupiński), 1 wstrzymał się. Mieszkańcy ulicy Brygadzistów złożyli już swój protest do Rady Warszawy, co daje nadzieję na pozytywne dla nich rozwiązanie sprawy.

Rada pozytywnie zaopiniowała program medyczny Szpitala Wolskiego na lata 2007-2011. Szpital Wolski obsługuje dwie dzielnice: Wolę i Bemowo. – Musimy zmniejszyć liczbę łóżek o 123, aby dostosować się do nowych przepisów o ilości łóżek na jednostkę powierzchni – mówił z-ca dyrektora szpitala Paweł Sztwiertnia – Jedynym wyjściem w tej sytuacji jest dla nas budowa nowego pawilonu, który pozwoliłby nam dostosować się do nowych przepisów, nie zmniejszając liczby przyjęć. W nowym 3-kondygnacyjnym budynku, do którego wjazd prowadziłby z ulic Szarych Szeregów, miałyby się mieścić izba przyjęć, diagnostyka oraz intensywna terapia.

Specjaliści z biura doradztwa gospodarczego DGA z Poznania przedstawili wykaz terenów przeznaczonych do wprowadzenia do Lokalnego Programu Rewitalizacji dla m. st. Warszawy na lata 2005-2013. Wymieniono następujące obszary:
- Fort Bema
- Tereny powojskowe należące do WAT
- Obszar wyznaczony granicami ulic: Górczewska, Powstańców Śl., Człuchowska, Lazurowa
- Część wschodnia osiedla Bemowo-Lotnisko
- Obszar wyznaczony granicami ulic: Połczyńska, Szeligowska, Lazurowa, Człuchowska i Powstańców Śl.
- Podciąganie Bemowa pod rewitalizację jest sprawą trochę naciąganą. W porównaniu z innymi dzielnicami Warszawy Bemowo nie ma czego rewitalizować – podsumował Michał Przybycin z DGA. Radni pozytywnie zaopiniowali jednak włączenie w/w terenów do LUPR.

Bemowscy radni postanowili zwrócić się do władz miasta o przeznaczenie niezabudowanej jeszcze działki przy ulicy Pełczyńskiego na budowę placówek oświatowych (w tym przedszkoli), ośrodka zdrowia, publicznych skwerów i ogrodów jordanowskich. Część działki o powierzchni 5000m2 miałaby zostać wydzielona pod budownictwo komunalne (TBS), natomiast infrastruktura powstała na pozostałej części terenu miałaby służyć mieszkańcom nowo wybudowanych w tym rejonie osiedli.

Podczas czwartkowej sesji został również poruszony problem bardzo małej aktywności radnych w Komisji Rewizyjnej. Komisja została powołana w sześcioosobowym składzie pod przewodnictwem radnej Magdaleny Soszyńskiej. – Absencja radnych na posiedzeniach komisji jest tak wysoka, że najczęściej spotykamy się w śmiesznie małym, dwuosobowym składzie – narzekała przewodnicząca. Radny Jerzy Gralak, który jest jednym z niewielu stałych członków komisji, oskarżył Krzysztofa Tyszkiewicza o podpisanie się pod raportem z kontroli WOM, w której radny Tyszkiewicz nie brał udziału. – Obaj zostaliśmy wyznaczeni do przeprowadzenia kontroli w Wydziale Obsługi Mieszkańców. Krzysztof Tyszkiewicz ani razu nie pojawił się na zebraniach i nie odbierał telefonów. Przeprowadziłem więc kontrolę sam, a za kilka dni zobaczyłem, że radny podpisał się pod raportem pokontrolnym, który sam sporządziłem - relacjonował Gralak.

Na koniec burmistrz Całka z narratorskim wyczuciem, stopniując napięcie, opowiedział o alarmie bombowym, jaki miał miejsce podczas koncertu z okazji pożegnania lata pod bemowskim ratuszem. Temu wydarzeniu jednak poświęcimy wkrótce osobny artykuł.



adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=388