www.bemowa.pl

:: Gdy o nich myślę...
Wiadomość dodana przez: Maciej Wysiadecki-Banaś (2006-08-01 11:01:24)

...cokolwiek chciałbym zrobić dla Warszawy jest wynikiem szacunku dla wszystkich jej mieszkańców, którzy w sierpniu 1944 roku nie zawahali się przyłączyć do, lub wspierać duchem żołnierzy Powstania.


Zwykle, w miarę upływu czasu, historia płowieje.
Dzieje pozornie doniosłe, nikogo nie inspirują, zaczynają odchodzić w zapomnienie.
Tylko nieliczne kultury mają w swym dorobku przełomowe wydarzenia istotne dla rozwoju ogólnoludzkiej cywilizacji, daty jaśniejące w pamięci wszystkich pokoleń.
Wiele wskazuje na to, iż humanizm zachodni zostały wypróbowany właśnie tu w Warszawie 1 sierpnia 1944 r.
Nam przyszło ocalić go przed barbaryzacją. Wyróżnienie tragiczne, ale nie tylko!
To ważne, by nie czynić tej daty martyrologiczną.

Bryła ciemna, gdzie dymy bure,
poczerniałe twarze pokoleń,
nie dotknięte miłości chmury,
przeorane cierpienia role.
Miasto groźne jak obryw trumny.
Czasem głuchym jak burz maczugą
zawalone w przepaść i dumne
jak lew czarny, co kona długo.
Wparło łapy ludzkich rojowisk
w głuchych ulic rowy wygasłe,
warcząc czeka i węszy groby
w nocach krwawych i gromach jasnych.
Jeszcze przez nie najeźdźców lawa
jako dym się duszny powlecze,
zetnie głowy, posieje trawy
na miłości, krzywdzie człowieczej.
Jeszcze z wieku w wiek tak się spieni
krew z ciemnością, a ciemność z brukiem,
że odrośnie jak grom od ziemi
i rozewrze niebiosa z hukiem.
Bryła ciemna, miasto pożarne,
jak lew stary, co kona długo,
posąg rozwiany w dymy czarne,
roztrzaskany czasów maczugą.
I znów ująć dłuto i rydel,
ciąć w przestrzeni i w ziemi szukać,
wznosić wieki i pnącze żywe
na pilastrach, formach i łukach.
I w sztandary dąć, i bić w kamień,
aż się lew spod dłoni wykuje,
aż wykrzesze znużone ramię
taki głaz, co jak serce czuje.
 

K.K. Baczyński




adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=363