www.bemowa.pl

:: Premier z Gorzowa vs. Burmistrz z Bemowa?
Wiadomość dodana przez: Dominika Zarzeczna (2006-07-20 00:45:02)

Kiedy Kazimierz Marcinkiewicz został przez władze PiS wyznaczony na p.o. prezydenta Warszawy, od przedstawicieli innych kandydatów zaczęły płynąć medialne wyrazy potępienia. Porozumienie Nasze Miasto poszło o krok dalej.


Gorzowianin Kazimierz Marcinkiewicz został przez władze PiS wyznaczony na p.o. prezydenta Warszawy. "To straszne!" - oburzyły się wszystkie pozostałe partie, których przedstawiciele mają chrapkę na prezydencki fotel. Wszyscy zaczęli na raz słać medialne wyrazy potępienia dla decyzji Kaczyńskiego.

Porozumienie Nasze Miasto poszło o krok dalej. Przedstawiciele ugrupowania wystosowali do premiera Jarosława Kaczyńskiego pismo z rekomendacją Włodzimierza Całki na stanowisko p.o. prezydenta miasta.

Premier oczywiście nawet się nie ustosunkował do tej rekomendacji, ale działacze Naszego Miasta mieli swoje pięć minut w mediach. Potem niestety media pospieszyły gonić uciekającego Marcinkiewicza, a Włodzimierz Całka mógł spokojnie udać się z rodziną na urlop do słonecznej Bułgarii.

Czemu miało służyć to całe zamieszanie? Internetowa Republika Bemowo spytała o to głównych zainteresowanych

Bogdan Kozłowski, szef sztabu wyborczego Naszego Miasta: Wystąpiliśmy z tą rekomendacją, bo nie możemy się zgodzić z grą polityczną, którą stosuje PiS. To nieuczciwe. Skoro mówi się, że Kochalski był dobrym komisarzem, to po co go było zmieniać?
Dominika Zarzeczna, IRB: Czy sądzi pan, że Całka będzie lepszym komisarzem od Kochalskiego?
B.K.: Wiadomo, że nikt nie będzie teraz nikogo zmieniał. Chodziło nam o to, żeby pokazać, że nie można tak upolityczniać samorządów, jak to robi PiS. Pan Marcinkiewicz pewnie miałby trudności z określeniem, ile jest dzielnic w Warszawie.

Piotr Zygarski, rzecznik prasowy Włodzimierza Całki: Pan Całka jako urzędujący burmistrz Bemowa jest osobą najlepiej przygotowaną do pełnienia funkcji komisarza. Wszystkie media skupiły się teraz na trzech kandydatach: Marcinkiewiczu, Hannie Gronkiewicz - Waltz i Borowskim. Chcemy przypomnieć, że są jeszcze inni, tacy jak Włodzimierz Całka.
D.Z.: Czy uważa pan, że premier odpowie na waszą rekomendację?
P.Z.: Jestem pewien, że nie odpowie. Przez trzy lata jako burmistrz Wawra nie dostałem odpowiedzi na żadne pytanie od tego drugiego Kaczyńskiego, tego z obrączką (ja ich nie rozróżniam)...
D.Z.: Czemu więc służyła ta rekomendacja?
P.Z.: Ona ma służyć temu, żeby pan Kaczyński nie miał argumentu medialnego, że innych kandydatów nie było, bo byli.

Włodzimierz Całka: To jest zwrócenie uwagi mieszkańcom Warszawy, że polityka zawładnęła samorządami.
D.Z.: A gdyby nagle okazało się, że jednak pan został tym komisarzem?
W.C.: Wtedy natychmiast wsiadam w samolot i wracam do kraju. Jako komisarz dałbym dzielnicom więcej władzy, aby przed wyborami mogły się dobrze rozliczyć z mieszkańcami.

Tymczasem jednak nic takiego się nie stało i burmistrz Całka może się opalać spokojnie...



adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=361