www.bemowa.pl

:: Kolejna władza ogłosiła, kolejny wzrost gospodarczy.
Wiadomość dodana przez: Repiblikanin (2006-04-24 14:11:53)

Co na to mój obywatelski zdrowy rozsądek.

To że korporacyjne podmioty gospodarcze chętniej inwestują to normalne.

Brak zagrożeń żywiołowo-militarnych powoduje rozlewanie się kapitału na wszelkie strefy niskiej ceny za robociznę.

Kwalifikacje Polaków są b. wysokie i ich niska cena zakupu czyni nasz kraj świetnym żerowiskiem dla zachłannie penetrującego wszelkie nisze cywilizacyjne kapitału globalnego. Nisza Polska jest tym bardziej ciekawa, że posiada kilka atutów których nie mają wszechpotężne Chiny.

Pierwszy atut, można tu kupować na własność firmy wraz z ziemią, drugi nie płacić podatków za kapitał transferowany, trzeci ,,zamawiać” (!) tzw. specjalne strefy ekonomiczne w których działalność jest niejako eksterytorialna, czyli nie podlega tym prawom podatkowym jakie obowiązują podmioty gospodarcze zarejestrowane w Polsce.

Już tylko takie ułatwienia tłumaczą dlaczego szara (wyłącznie narodowa) strefa, wstydliwie (niemedialnie, cichcem) rośnie, a korporacyjna (ponadnarodowa) decyduje o tzw. mierzalnej (medialnej) poprawie nastrojów i szumnie inwestuje, podnosząc PKB

Niestety, w  tym samym czasie szara strefa wciąż nie może wyjść na powierzchnię. Kiedy kapitał rodzimy spychany w podziemie, nie jest w stanie inwestować, korporacyjny wymiata wszystko, a że jest podawany opinii publicznej jako krajowy stąd wrażenie, że coś krajowego się rozwija.

Takie zakłamywanie robi wodę z oleju w głowie i frustruje tych, którzy co innego czują, co innego czytają, czego innego się spodziewają.

Najciekawsze, że władza kompletnie nie wie o co chodzi i brnie w surrealistyczne reformowanie iluzji.

Jej zapał w samooszukiwaniu się jest zrozumiały, bo jakże tu spojrzeć beznamiętnie na rozdziaw jej stylu życia i poziomu życia obywateli.

Jeśli bez zmrużenia oka mówi się o za dużym socjalu, ludziom żyjącym z 800 zł. na miesiąc (nie mam na myśli emerytów i rencistów), a własne wynagrodzenia ustala się o jeden dwa rzędy wielkości wyżej, to czego się spodziewać po takiej władzy. 

Gigant ekonomiczny pan L. Balcerowicz nawołuje do redukowania tego socjalu, ale ani myśli rozpocząć kampanii redukcyjnej od gaży aparatu MF.

Rząd, z Prezydentem na czele rozczula się losem biednych rodaków, ale podobnie traktuje swe uposażenie jako oczywisty ekwiwalent za wartość nadzwyczajnego wysiłku jaki wkłada w naprawę państwa dla dobra obywateli RP.

Gdy tacy pasterze strzegą owiec trudno dziwić się, że za strzyżenie wzięły się  wilki.

Moje bądź co bądź truizmy wygłaszam w momencie kiedy najaktywniejszy żywioł polski (młode owczarki) pakuje reklamówki i rusza na emigrację 2006.

Pozostają tylko wilki, barany i …

impotencja władzy, capy.

 




adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=312