www.bemowa.pl

:: MEDIA PUBLICZNE CZYLI CZYJE? Refleksja o niezależności mediów na debacie w SDP
Wiadomość dodana przez: Dominika Barańska, Artur Grzeszczyk (2006-02-22 21:31:23)

"Reprezentatywna próbka przedstawicieli mediów jak zwykle nie była w stanie ustalić nic konkretnego" - nasza relacja.


Misja, informacja, czy komercyjna rozrywka? Priorytetami działalności mediów publicznych oraz potrzebą zmian systemowych zajęli się dziennikarze i politycy zgromadzeni na konferencji zorganizowanej w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przy udziale Centrum Monitoringu Wolności Prasy.

Wśród zgromadzonych gości znaleźli się m.in. przedstawiciele Ministerstwa Kultury, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, zarządu TVP oraz sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu.

Media publiczne to obecnie 19 firm: Telewizja Polska S.A., Polskie Radio SA oraz 17 regionalnych rozgłośni radiowych.

Zdaniem wiceministra Kultury Jarosława Sellina, KRRiTV ma obecnie znacznie mniejszy wpływ na media publiczne, niż zwykło się sądzić. KRRiTV „jednego dnia, raz na trzy lata” udziela absolutorium Radom Nadzorczym, które od tej pory przejmują niemal nieograniczoną władzę nad podległymi sobie ośrodkami. Obecnie z pieniędzy podatników utrzymywanych jest 689 osób zarządzających mediami publicznymi: 61 członków zarządu, 103 członków Rad Nadzorczych oraz 525 członków Rad Programowych i innych.

Krytykując nadmierną biurokrację i upartyjnienie mediów publicznych minister zaproponował rozwiązanie, polegające na zmianie statusu prawnego mediów publicznych ze spółek prawa handlowego (którymi są obecnie) na instytucje „wyższej użyteczności publicznej” lub kulturalne. Konsekwencją zmian byłoby także wprowadzenie jednoosobowego kierownictwa poszczególnych ośrodków medialnych i ustanowienie jednej Rady Programowej oceniającej program wszystkich mediów publicznych. Prezes Ośrodka zobowiązany byłby do przestrzegania „Karty Zobowiązań Publicznych”, będącej swego rodzaju kontraktem, na realizację którego otrzymywałby publiczne pieniądze. Złamanie postanowień zawartych w KZP pociągałoby za sobą konsekwencje, z usunięciem ze stanowiska włącznie.

Jak przyznaje sam autor pomysłu, projekt przedstawionej reformy mediów publicznych nie przybrał do tej pory formy konkretnej propozycji legislacyjnej.

Mecenas Jan Stefanowicz, przewodniczący Rady Konsultacyjnej Centrum Monitoringu Wolności Prasy podkreslił, że na dzień dzisiejszy media publiczne są nadal mediami władzy (rządowymi), a nie społeczeństwa obywatelskiego. Chociaż o realizacji funkcji publicznej decyduje treść a nie forma czy sposób zarządzania, to jednak KRRiTV nie sprawdza się jako regulator mediów i powinna być przekształcona w organ kontroli i nadzoru posiadający legitymizację społeczeństwa.

Zdaniem Pawła Kowala, przewodniczącego Komisji Kultury i Środków Przekazu, „niezależność mediów publicznych sprowadza się dzisiaj do tego, że nie można zidentyfikować osób odpowiedzialnych za ich stan”. Poseł podkreślił, że celem kluczowym mediów publicznych powinna być realizacja powierzonej misji (kultura narodowa, informacja, edukacja) a nie prowadzenie wyścigu z mediami komercyjnymi. Postulował także powstanie Rady Powierniczej, czuwającej nad realizacją misji.

Przewodniczący Kowal zaproponował także otwarcie dyskusji dotyczącej zawodu dziennikarza, cytując przykłady zachowań niekulturalnych i daleko wykraczających poza kompetencje dziennikarza oraz pobłażliwości opinii publicznej wobec czasami zbyt pewnych siebie redaktorów.

„Same zasady nie zrobią programu” – zaznaczył Piotr Gaweł, wiceprzewodniczący TVP, przechodząc do rozważań na temat kondycji finansowej mediów publicznych. Jego zdaniem, koszta ponoszone przez media publiczne są tak wysokie, że dopiero wpływy z reklam pozwalają na szersze realizowanie misji, gdyż duża część środków przeznaczana jest obecnie na utrzymanie administracji.

Elżbieta Kruk, przewodnicząca KRRiTV wypowiedziała się o kulturze organizacyjnej w mediach publicznych, podając ogólne założenia, zgodnie z którymi osoby odpowiedzialne za zarządzanie mediami publicznymi „powinny kierować się wyłącznie interesem całego społeczeństwa”. Zaznaczyła, ze problem upolitycznienia mediów dotyczy nie tylko Polski, ale jest obecny w całej Europie.

O skromność i odpowiedzialność dziennikarską apelował Michał Bogusławski z Rady Etyki Mediów, proponując zastąpienie górnolotnego określenia „misja” skromniejszym, ale bardziej konkretnym terminem „powinność”.

Krystyna Mokrosińska, Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich po raz kolejny przywołała problem upolitycznienia mediów publicznych, wspominając o wciąż obecnym wśród dziennikarzy poczuciu zagrożenia. Wspomniała także, że obecnie nadal pewne kwestie, np.: zarobki i kompetencje członków zarządu mediów publicznych objęte są tajemnicą handlową, a programy misyjne emitowane są bardzo często w czasie najmniejszej oglądalności.

W dyskusji przedstawiono przede wszystkim problem słabości i upolitycznienia lokalnych ośrodków mediów publicznych.

Debatę zakończyła, wysunięta przez przedstawicieli krakowskiego oddziału SDP propozycja organizacji debaty na temat regionalnych ośrodków mediów publicznych.



adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=263