www.bemowa.pl

:: Taki był 2005 dla rodzimych mini firm! Jaki 2006 będzie?
Wiadomość dodana przez: Siemasz (2005-12-28 22:49:23)

Hmmm

W tym 2005 większość mikrofirm zeszła do podziemia gospodarczegp. Beznadzieja gospodarcza dla Polaków zmusiła setki tysiecy dziarskich ludzi do emigracji za chlebem. Szwendają się po gościnnych Eurostanach szukając swojej szansy w podrzędnych zawodach, które do niedawna były zarezerwowane dla dalekiego orientu, a obecnie prze-orient-owują się na zabieconych euroboli z Polski łapiących wszystko byle wyrwać się z beznadziei III Rzeczpospolitej.

W 2006 będzie jeszcze gorzej, jeśli kolejna zmiana na Wiejskiej sprowadzi swoje działania do naprawiania złomu ustawowego zwanego legislacją gospodarki. Od tej legislacji w tempie 1 ustawa co trzy dni otwarcie jakiegokolwiek zadania gospodarczego na własną odpowiedzialność jest kompletnym brakiem odpowiedzialności i większość inteligentnych ludzi dała sobie spokój wegetując pod pośredniakami i chałturząc gdzie i jak się da.

Tę ich legislacje należy spalić, a pozostawić tylko to co obowiązywało do 1 września 1939 roku w prawie i kodeksie handlowym.

Gdzie nie spojrzeć z kim nie pogadać, udręczeni rodacy sięgają po wypróbowane sposoby samoobrony z czasów kulturkampfu, blitzkriegu, czy demoludyzmu. Fedrują w szaroczarnej strefie olewając wszelkie zasady praworządnoiści, jako że zostały one sprostytuowane monstrualnymi układami władza pieniądze globbiznes.

Wybaczcie, że zanim w sylwestrowym zalewaniu pały będziemy się starali odreagować nieco te lata ekonomicznej klęski pozwoliłem sobie na trzeźwą ocenę mijającego roku. Lepiej z grubej rury przyłożyć naszym tele wodzirejom zanim wprowadzą nas w sylwestrowy trans pod tytułem Polska świętuje Nowy Rok.

Za 5 dni będziemy, mimo kaca, bardzo trzeźwi i biada władzy jeśli nie pozwoli ludziom z inicjatywą działać. Wielki szlem braci Kaczyńskich dopiero sie zaczyna. Chciałbym, aby go ugrali, byłoby to wielkie zwyciestwo małej inicjatywy. Ta jedna blotka może zaważyć na przegranej. Trzeba się z nią bardzo liczyć.

Czy to co napisał jakiś frustrat w IRB (powinni tego zabronić) można, należy, traktować serio? Zapyta poważny publicysta lub polityk.

Ano spróbujcie szkicowo, ważne by zapadło w pamięć.




adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=224