www.bemowa.pl

:: Selgros zatkał Połczyńską, a zarząd dróg udaje że nic się nie stało.
Wiadomość dodana przez: Maciej IRB (2005-09-14 14:36:22)

Na niewielkim odcinku wyjazdówki z Warszawy do Brukseli, od Tkaczy, do Mor i ciut za granice miasta, od blisko pół roku, drogowcy zatrudnieni przy poprawie nawierzchni i budowie do i wyjazdów dla inwestorów przy ulicy  Łęgi,  improwizują działania zamiast pracować jak przystało na zwycięzców konkursu, czyli wykonawcę zamówień publicznych.



Jeśli synchronizacja robót między wykonawcą Selgrosa i jego zjazdów/wjazdów na Połczyńską, a w/w drogowcami będzie taka jak dotychczas, to jeszcze kilka miesięcy będziemy dziwić się jak można tyle czasu markować robotę na najgłówniejszej arterii wylotowej z Warszawy na zachód bez obawy że kary umowne towarzyszące takim zleceniom nie doprowadzą do bankructwa wykonawców.

Ciekawe jak Selgros wiszący niemal nad przydrożnym rowem odpływowym ulicy Połczyńskiej wpłynie na sprawność wjazdu do Warszawy wielokilometrowych korków porannych z kierunku zachodniego.

Kto z ramienia ZDiM zatwierdził (przepuścił) projekt o postawieniu ogromnej hurtowni kilka metrów od trzeszczącej w szwach Połczyńskiej niech teraz spojrzy co tu się dzieje i rozwiąże ten węzeł absurdu.

Nawet po ukończeniu rozgrzebanego od miesięcy przedsięwzięcia drogowego kocioł wjazdowy na zachodnich rogatkach  Warszawy będzie nierozwiązany.

Póki kryzys paliwowy i udołowanie gospodarcze Polski ograniczają używanie transportu indywidualnego, póty jakoś można wedrzeć się do miasta po godzinie 10 rano.

Nie łudźmy się, że nie dojdzie do zatkania, jak tylko ropa zacznie tanieć, a obywatele zechcą być aktywniejsi w kontaktach gospodarczych jak i osobistych po odmrożeniu gospodarki po wyborach.

Ostatnie zdanie oczywiście tchnie nieco przewrotnym optymizmem, ale gdyby gospodarka nie została odmrożona to drogi nam nie będą w ogóle potrzebne i ZDiM wyjdzie jakoś z tej wpadki.




adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=161