www.bemowa.pl

:: Odpowiedzialność władzy, a Nowo Orleańskie memento.
Wiadomość dodana przez: Bonawentura (2005-09-07 19:08:12)

Klęska żywiołowa czyni mocarstwa bezradnymi, cóż dopiero państwa których kondycja parlamentarna również przypomina kataklizm. Cierpienia kumulują się w strefach najbiedniejszych, gdzie przetrwać biologicznie można tylko z dnia na dzień, gdzie nikogo nie stać na ubezpieczenie. Tak było we Wrocławiu tak jest w...zresztą poczytajcie sami. Za AFP



Ostatni z uratowanych po przejściu cyklonu Katrin maja polecenie opuścić Nowy Orlean, czy chcą, czy nie chcą zdecydowały władze, podczas gdy operacja osuszania zdewastowanego miasta postępuje beznadziejnie powoli.

Ratownicy, policjanci i żołnierze są upoważnieni do przymusowego ewakuowania ocalałych ludzi, stwierdza rozkaz ogłoszony wczoraj (6 września) wieczorem przez burmistrza NO, Ray’a Nagina.

Jedynie osoby uczestniczące w operacji pomocy są upoważnione do pozostania w mieście. Liczni mieszkańcy ocalali z cyklonu i katastrofalnej powodzi po nim, odmówili wyjazdu, stawiając władze przed problemem zaopatrywania ich, rozproszonych na znacznym obszarze wciąż zalanego miasta.

Władze zdając sobie sprawę z szczególnych doświadczeń jakie w ciągu ubiegłego tygodnia dotknęły te osoby, nie chciałyby okazać się brutalne. „Chcemy zachęcić ludzi do wyjazdu zanim armia przejmie sprawy w swoje ręce, ponieważ oni nie założą rękawiczek aby wykonać ewakuację”, powiedział oficer policji, Clay Caywood.

\W 8 dni około 32 000 uwięzionych w domach zostało podjętych przez ekipy ratownicze z NO, podały władz, szacując koszty operacji pomocy na 2,8 mld. $. Ponad 58 000 żołnierzy z 350 śmigłowcami uczestniczy, wg. wojskowych, w akcji.

Policja przeszukała 75% zalanych obszarów w poszukiwaniu ocalonych podała odpowiedzialna za to osoba.

„Dużo osób nie będzie nigdy odnalezione” uważa rzecznik prasowy federalnej agencji zarządzania kryzysowego (Fema), Michale Rieger, podkreślając obecność znacznej liczby aligatorów w wodzie.

Burmistrz powtórzył we wtorek, iż trzeba się liczyć ze straszliwą scenerią jaka pojawi się podczas przeszukiwania domów po ustąpieniu wód.

Po dniach poświęconych przede wszystkim na ratowaniu i ewakuacji mieszkańców, władze uznały, że obecnie główne zadanie polegać będzie na osuszaniu miasta. Właśnie aby ułatwić ten etap trzeba je opróżnić z mieszkańców.

Historyczne dzielnice NO najmniej dotknięte powodzią zostaną uratowane, ale pozostałe muszą być przed odbudową zrównane z ziemią, podniesione i zabezpieczone na przyszłość przed podobną katastrofą, uważają eksperci.

Do 160 000 domów jest straconych uważają w Luizjanie.

Wg. Fema do 60% poszkodowanych właścicieli nieruchomości nie było ubezpieczonych.

NO liczył przed nadejściem cyklonu 485 000 mieszkańców i 1 400 000 z przedmieściami. Operacja osuszania, rozpoczęta wczoraj (wtorek 6 września), postępuje w ślimaczym tempie.

„Miasto zalane w 60%” oświadczył burmistrz. „W pewnych strefach gdzie woda sięgała dachów, zaczynają pojawiać fragmenty domów” Jedynie trzy ze 148 pomp miejskich funkcjonowało we wtorek rano, wg niego trzeba będzie trzech tygodni co najmniej, aby wyprowadzić wodę, dwóch następnych na usunięcie szczątków i jeszcze sześciu do ośmiu na przywrócenie elektryczności. Według gen. Strok’a prace te mogą zająć do 80 dni w niektórych miejscach.

W Waszyngtonie, prezydent Bush zawiadomił o zamiarze wszczęcia dochodzenia „ aby ustalić co przebiegało właściwie, a co poszło źle” w zarządzaniu akcją pomocy, oraz ogłosił iż zażądał od Kongresu zagłosowania o kredyt 40-50 miliardowy dla pomocy ocalałym i regionu.

Senat który dzisiaj (w środę) zebrał się na pierwsze wysłuchanie apelu Prezydenta, zapowiedział ze swej strony również szczegółowe i merytoryczne dochodzenie. Senatorka republikańska Susan Collins, szefowa komisji bezpieczeństwa wewnętrznego, przestrzegła że reakcja rządu była „ beznadziejnie nieodpowiednia” i że jej komisja postawi ‘trudne pytania, by zrozumieć co się stało”. Dymisji szefa Fema, Michael’a Brown’a, zażądali dwaj demokratyczni senatorzy, zarzucając mu niekompetencje.

W pozostałym rejonie dotkniętym kataklizmem blisko milion domów pozostaje bez prądu w Luizjanie i Missisipi. Rzeka Missisipi jest już częściowo udostępniona żegludze.

Tydzień po dramacie, liczne kraje nie mają wiadomości o swoich obywatelach; Wielka Brytania ( o 96 osobach), Francja (30-40), Polska (22), Kanada (9), Norwegia (5-6) Hiszpania (6). Według departamentu Stanu, nie można doliczyć się wieluset obcokrajowców.

Ponad 273 000 osób ewakuowanych rozlokowano w 16 Stanach, a dwa statki pasażerskie oczekiwane są w Galveston (Teras) i Mobile (Alabama) na przyjęcie ponad 4000 uratowanych.

Władze zderzyły się również z trudnym problemem szkolnym, 200 000 uczniów z Luizjany pozostaje bez nauki.

Matka prezydenta, Barbara Bush, niepokoiła się w Houston, że dużo osób ewakuowanych znalazło schronienie w Texasie i teraz zechcą tu się osiedlić. „To jest straszne”, wyznała w jednej z audycji radiowych.

Wolne tłumaczenie z AFP




adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=157