www.bemowa.pl

:: Było fantastycznie.
Wiadomość dodana przez: Maciej IRB (2005-06-06 10:01:15)

Po pochmurnej sobocie i pesymistycznych meteo wróżbach na niedzielę spodziewałem się klapy 10-tego pikniku lotniczego organizowanego w podwarszawskiej wsi.



Nie zważając na prognozy już o 10 rano stawiłem się na lotnisku pana Niemczyckiego. Jako, że reprezentuje organ niezależny nawet nie próbowałem się akredytować.

Wszedłem na bilet. Bagatela 25 zł!.  

Zdumiałem się, tego dnia po raz pierwszy, niepomiernie.

Dwadzieścia pięć złotych to tylko za wstęp.

A wysiedź człowieku, przez cały dzień wśród karuzel, hotkornów, popdogów, żywców, okocimów, przelotów widokowych.

Nie zjedz, nie wypij, nie zakręć na wirujących spodkach.

O przelocie widokowym trudno marzyć takim jak ja golcom. Urzekającym An (tkiem) 2 - 10 zł za 10 minut, banalną Wilgą 200 zł  za 30 min.

Jak masz żonę, dzieci mnóż wszystko przez trzy lub cztery. 

No, ale wszedłem, szok minął i znalazłem się wśród mazowieckiej klasy średniej z możliwością zbliżenia do okolonego z trzech stron wojskową siatką maskująca i ochroniarzami hajlajfu w strefie (BWO), czyli bardzo ważnych osób.

Spiker znany teleturniejowy encyklopedysta, całkiem przyzwoicie od 10-lat komentujący co lata lub powinno latać, nie zawiódł.

Pogoda dla bogaczy też nie zawiodła. Piloci fantastyczni. Podniebni akrobaci pokreślili niebo zawiłymi esami-floresami barwnych smug. Wiatr dodał temu graffiti niezwykłej dynamiki i wyszło widowisko wprost laserowo-baletowe. Słońce jako podświetlenie przestrzeliwało pnące się  ku niemu rozfikołkowane samoloty i oplatające je smugi dymu.

Dziewiątka naszych Orlików z  roku na rok efektowniejszą choreografią napawała patriotyczną  dumą to piszącego niespełnionego pilota. Pełny odlot, zupełnie zapomniałem o tym, że wydaję resztki pieniędzy kupując Zuzi ładny przeciwsłoneczny daszek z emblemacikiem Góraszka.  




adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=101