Strona główna - najnowsze | Archiwalne | Dodaj wiadomość | Działy
wyszukiwarka:

Plan Bemowa i okolic

Rozkłady jazdy.
Tramwaje i Autobusy
ANKIETA IRB.
Na Bemowa.pl zaglądasz:
coraz rzadziej
z ciekawości
przypadkowo
kontrolnie
na wszelki wypadek
w ostateczności
bo lubisz
ale nie polecasz
i żałujesz
I zapominasz

[wyniki | ankiety]
Spis działów.
Aktualia
Bemowo
Warszawa
Polska
Europa
Świat
Kontakt z IRB
Warto przeczytać
Rugi warszawskie
Atak na emerytury
Wrak Rzeczpospolitej
Lech Kaczyński
Wywiad z byłym burmistrzem Bemowa Wł. Całką
Warszawa zdobna Wisłą.
KONKURS IRB 2009
ieb
Konkurs IRB 2008
Regulamin
II tura - finał
Cywilizacja..."
Cztery"
Gębon III ..."
Lubeka"
Sekunda"
Wielki Piątek"
Wirtualne dusze"
Udrożnić ludziom życie
Wywiad IRB z p. Januszem Korwin–Mikke, kandydatem na prezydenta Warszawy z ramienia UPR – Platforma Janusza Korwin-Mikke.

Dominika Zarzeczna: Panie Prezesie, w swoim oświadczeniu stwierdził Pan, że wraca do polityki, ponieważ obecnie partie takie jak PiS i PO zajęte są wyłącznie walką o stołki. Gdyby udało się Panu zdobyć stanowisko prezydenta Warszawy, czy będzie Pan dążył do kompromisu z tymi ugrupowaniami?
Janusz Korwin-Mikke: Będę musiał współpracować z radnymi z tych partii, ponieważ będą w Radzie Warszawy. Przedstawiciele UPR brali udział we wszystkich trzech najważniejszych manifestacjach ubiegłej soboty. Z Platformą Obywatelską łączą nas wolnorynkowe hasła, z Prawem i Sprawiedliwością – chęć pozbycia się bezpieki, a z LPR – szacunek dla rodziny jako podstawowej komórki społeczeństwa. Jesteśmy otwarci na współpracę z tymi partiami, jednak moim zdaniem UPR ma program bardziej konkretny i przejrzysty.

D.Z.: Stwierdził Pan w oświadczeniu, że kandyduje tylko na jedną kadencję, aby potem powtórzyć swoje wyniki w skali kraju. Lech Kaczyński również awansował ze stanowiska prezydenta stolicy, lecz spotkał się z zarzutami traktowania tego stanowiska jedynie jako trampoliny politycznej. Jak Pan odpowie na podobne zarzuty?
J.K-M.: Jest tu pewna różnica – ja chcę coś zrobić w Warszawie i dzięki temu dopiero być wybranym na prezydenta. Trzeba na przykład zlikwidować dużą część terenów kolejowych. Za dawnym dworcem Warszawa Główna, a także w innych miejscach, są hektary terenów, na których leżą nieużywane tory, stoją jakieś rozpadające się budynki; pozamykane przejazdy utrudniają ruch uliczny. Te grunty byłyby inwestycyjnie o wiele więcej warte, gdyby zostały uporządkowane. Twierdzę, że PKP są winne Warszawie ogromne pieniądze. Należy odebrać Kolejom te tereny za długi.

D.Z.: Pan p.o. prezydenta Warszawy Kazimierz Marcinkiewicz ma wręcz przeciwną wizję wykorzystania infrastruktury kolejowej – chce bowiem włączyć ją do komunikacji miejskiej.
J.K-M.: To jest jakiś absurd. Z Józefowa, gdzie mieszkam, czasami jeżdżę du centrum autobusami. Bilet autobusowy jest znacznie tańszy od biletu kolejowego, poza tym stacje pociągów znajdują się w kompletnie niedostępnych miejscach. Najchętniej w ogóle zlikwidowałbym kolej, ale tego nie mogę obiecać jako prezydent Warszawy. Jako prezydent Polski – owszem.

D.Z.: Czym by Pan zastąpił na przykład kolejowy transport towarowy?
J.K-M.: Tirami, oczywiście. Tir jest o wiele tańszy i bardziej ekologiczny. Wielka elektrownia musi się przecież dużo nadymić, zanim wyprodukuje prąd dla tej "ekologicznej" kolei.

D.Z.: Może jednak lepiej założyć filtry na kilku kominach elektrowni niż na rurach wydechowych tych wszystkich tirów...?
J.K-M.: Ależ skąd, samochody ciężarowe są wyposażone w katalizatory spalin, a poza tym należy pamiętać, ża ropa to przecież produkt naturalny. Zlikwidowałbym też część linii tramwajowych w tych miejscach, gdzie utrudniają one ruch samochodowy – na przykład na rondzie ONZ, czy w rejonie WAT na Bemowie. Tramwaj to nieprawdopodobny zawalidroga. Metro jest kosztowne, ale biegnie pod ziemią i nie przeszkadza na drogach. Niech ludzie jeżdżą samochodami, rowerami, motorami, metrem, a nie tramwajem.

D.Z.: Podkreślał Pan, że prawie całe życie spędził Pan w Warszawie. Czy według Pana tylko rodowity warszawiak może być dobrym prezydentem tego miasta?
J.K-M.: Absolutnie nie. Warszawiak przeważnie mieszka w jednej dzielnicy i jako prezydent będzie faworyzował tę dzielnicę kosztem innych. Ja mieszkałem we wszystkich dzielnicach Warszawy. To, że pan Marcinkiewicz nie mieszkał w Warszawie, nie jest absolutnie przeszkodą, aby był dobrym prezydentem.

D.Z.: Jakie inwestycje w Warszawie uważa Pan za najpilniejsze?
J.K-M.: Drobne inwestycje – tysiące drobnych, prywatnych przedsięwzięć. Trzeba usunąć trudności, które nie pozwalają ludziom inwestować. Każdy teraz chce przeciąć wstęgę jakiejś dużej inwestycji, pomijając zupełnie drobne sprawy; od drobnych przedsięwzięć właśnie jestem ja. Zakładam, że jeżeli ktoś inwestuje swoje pieniądze, to stara się mieć z tego zysk, a skoro chce mieć zysk, to musi robić coś, co jest potrzebne ludziom.

D.Z.: Czy będzie Pan dążył do umocnienia władzy lokalnej w dzielnicach?
J.K-M.: Jestem zwolennikiem systemu amerykańskiego, w którym są osiedla ustalające własne settlement acts – zasady regulujące warunki zabudowy i inne szczegóły funkcjonowania osiedli. Miasto się w ogóle w to nie wtrąca. Najchętniej zrezygnowałbym z podziału na dzielnice na rzecz takich właśnie autonomicznych jednostek.

D.Z.: Jak wyglądałaby samodzielność finansowa takich osiedli?
J.K-M.: Oczywiście jestem za przekazaniem jak najwięcej pieniędzy “w dół” - niech osiedla dostaną pieniądze i uczą się gospodarować. Jestem też zwolennikiem jak najszerszej prywatyzacji. Sokrates Starynkiewicz był najlepszym prezydentem Warszawy – za jego czasów tramwaje i kanalizacja były bardzo dochodowymi, prywatnymi przedsiębiorstwami.

D.Z.: Jaki jest Pana stosunek do inwestycji strategicznych takich jak likwidacja handlu na Stadionie Dziesięciolecia i przebudowa stadionu?
J.K-M.: Nie będę likwidował handlu na stadionie. W środku mogą być mecze, a na zewnątrz można handlować – byle nie w tym samym czasie. Jedno drugiemu wcale nie przeszkadza. Stadion to największy pracodawca w całej Warszawie.
D.Z.: Jest to jednak pracodawca należący bardziej do “szarej strefy”...
J.K-M.: Mnie to nie interesuje, czy człowiek żyje z szarej, czarnej czy białej strefy. On ma żyć i ma zarobić.

D.Z.: Jak Pan ocenia stan służby zdrowia w Warszawie?
J.K-M.: To nie jest problem prezydenta miasta.
D.Z.: A czyj?
J.K-M.: Obywateli. Jeżeli będzie to w moich kompetencjach, wprowadzę czek zdrowotny. Należałoby wszystkie pieniądze, które idą na służbę zdrowia podzielić przez liczbę obywateli Warszawy, wręczyć każdemu po czeku i niech płaci sam.

D.Z.: W Warszawie pracuje i mieszka tymczasowo wiele osób nie zameldowanych. Te osoby korzystają tu z oświaty, komunikacji i służby zdrowia. Czy według Pana jest to korzystne zjawisko, czy też może należy mu przeciwdziałać?
J.K-M.: Czek zdrowotny rozwiązałby problemy rejonizacji – mieszkańcy innych miejscowości, pobrawszy czek u siebie, mogliby go realizować w dowolnym prywatnym zakładzie medycznym. Stefan Kisielewski, założyciel UPR, powiedział, że socjalizm jest to ustrój, w którym się bohatersko pokonuje trudności nie znane w żadnym inym ustroju. Otóż gdyby nie było socjalizmu i każdy płaciłby za siebie, to by nie było tego problemu. Dołożę wszelkich starań, aby nikt w Warszawie nie dostał zasiłku dla bezrobotnych – niech pracują. Obniżę podatki, aby stworzyć warunki do wzrostu zatrudnienia. Nie wydam ani złotówki na promocję Warszawy – gdy będą niskie podatki, inwestorzy sami przyjadą.

D.Z.: W jaki sposób rozwiązałby Pan sprawę zwrotu nieruchomości w Warszawie ich przedwojennym właścicielom?
J.K-M.: Oddałbym je. Najlepszym rozwiązaniem jest zwrot nieruchomości, a nie wypłata odszkodowań.

D.Z.: Jaki jest Pana stosunek do budowy tras ekspresowych na terenie Warszawy? Czy obecny projekt GDDKiA zyskuje Pana poparcie? Czy uważa Pan za konieczne wybudowanie pozamiejskiej obwodnicy Warszawy?
J.K-M.: Pozamiejska obwodnica to już nie jest sprawa prezydenta miasta. Niegdyś mieszkańcy dużych miast wręcz domagali się, żeby samochody przejeżdżały przez ich miasta. Dziś wręcz przeciwnie – nie chcą ruchu samochodowego. Trasy szybkiego ruchu, które nie wchodzą bezpośrednio w nerw komunikacyjny miasta, muszą być poprowadzone w tunelach – tak aby teren ponad nimi można było przeznaczyć na inwestycje. Trasy te można uczynić mniej uciążliwymi dla ludzi i środowiska podnosząc dopuszczalną prędkość ruchu. Poznosiłbym wszystkie bzdurne ograniczenia prędkości. To jest jakiś absurd, żeby na wszystkich drogach miejskich było ograniczenie do 50 km/h, podczas gdy wiadomo, że kierowcy jadą o wiele szybciej.

D.Z.: GDDKiA tłumaczy, że obecnie planowane trasy ekspresowe będą służyły zarówno ruchowi osobowemu jak i ciężarowemu...
J.K-M.: Jeżeli taką na przykład trasą Armii Krajowej będzie cały czas jechał ciężki sprzęt, to droga się zapcha. Ruch tranzytowy może być bardzo uciążliwy, zatem trasy powinny być prowadzone w tunelach. Jeżeli kierowca jedzie z Berlina do Moskwy, to naturalne jest, że chce ominąć miasto. Powinna być obwodnica dla tych, którzy nie chcą przejeżdżać przez Warszawę.

D.Z.:
Bemowo jest peryferyjną dzielnicą Warszawy sąsiadującą z otuliną Kampinoskiego Parku Narodowego. Jak Pan wyobraża sobie rozwój tej dzielnicy?
J.K-M.: To nie jest problem prezydenta miasta – prezydent nie powinien się w to wtrącać. Specjaliści opracowali plany ideowe, jak powinno wyglądać miasto: tu usługi, tam fabryki, ówdzie mieszkania itd.. Wszystkie miasta w USA mają naczelnych architektów. Tylko Houston w Teksasie nie ma takiego architekta i - pozornie paradoksalnie - układ tego miasta jest najbardziej zbliżony do tego teoretycznego ideału. Miasto potrafi się zorganizować samo – tylko nie trzeba mu w tym przeszkadzać.

D.Z.: W takim razie co byłoby priorytetem Pańskiej działalności?
J.K-M.: Udrożnić ludziom życie – nie tylko w zakresie komunikacji, ale we wszystkich aspektach. Za komuny starano się, żeby restauracje wyglądały ładnie i niewiele z tych starań wynikało. Gdy tylko państwo przestało się troszczyć, powstały ładne restauracje. Nie należy mieszkańcom przeszkadzać w tworzeniu miasta.
Dominika Zarzeczna | 10.10.2006 komentarz[3553] |
Adres IRB

Reklamuj się u nas
Rada Bemowa
Cackowski M. ............ PiS
Chmiel Zb.
Klażyński W.
Niedziałek A.
Siwik K.
Świderska T.
Wierzchowski M.
Oborski J.............. ex PO
Rafalski P.
Ryszkowski M.
Sylwestrzak M.
Barciński K. ................. dB
Dąbrowski J.
Gala P.
Lorentowicz Ł.
Pietrzak M.
Schubert-Figarska W.
Zawistowski A.
Zięba A.
Czerska P. ....................PO
Przychodzień-Schmidt E.
Wośko-Matryba J.
Głowacka H. .......... ex SLD
Podpłoński R........ niezal.
Szczołek B.
Aktualnie IRB czyta -
1
Kalendarz
Grudzień
Nd Pn Wt Sr Cz Pt So
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31 
Administrator
Zarząd
© 2004-2017 IRB. made in Poland.