Strona główna - najnowsze | Archiwalne | Dodaj wiadomość | Działy
wyszukiwarka:

Plan Bemowa i okolic

Rozkłady jazdy.
Tramwaje i Autobusy
ANKIETA IRB.
W jakich obszarach zasoby ekologiczne Bemowa kurczą się
leśnych.
parkowych.
zieleńcach.
kampinoskiego napowietrzania.
wodach oligoceńskich, artezyjskich.
smog świetlny, łuna miejska.
smog akustyczny, hałaśliwość.
smog fekaliczny i zapachowy, odzwierzęcy.
porządku miejskiego - chodniki, trawniki, jezdnie.
roślinności indywidualnej - balkonowej, osiedlowej.

[wyniki | ankiety]
Spis działów.
Aktualia
Bemowo
Warszawa
Polska
Europa
Świat
Kontakt z IRB
Warto przeczytać
Rugi warszawskie
Atak na emerytury
Wrak Rzeczpospolitej
Lech Kaczyński
Wywiad z byłym burmistrzem Bemowa Wł. Całką
ieb
Konkurs IRB 2008
Regulamin
II tura - finał
Cywilizacja..."
Cztery"
Gębon III ..."
Lubeka"
Sekunda"
Wielki Piątek"
Wirtualne dusze"
Artykuły > Kultura - wywiady > Wywiad z Jackiem Hilgierem
Jacek Hilgier redaktor naczelny i wydawca „Gwiazdy Polarnej” – dwutygodnika ukazującego się w USA od prawie stu lat

Panie Jacku, chciałam prosić o kilka słów rozmowy dla czytelników Portalu „Gazeta Autorów” i warszawskiego Portalu „Internetowa Republika Bemowo” –

Jest Pan Redaktorem Naczelnym najstarszej, popularnej gazety polonijnej – wydawanego w USA dwutygodnika „Gwiazda Polarna”. Jak to się stało, że znalazł się Pan w Stanach Zjednoczonych Ameryki, a następnie zaczął kierować gazetą? Od jak dawna Pan nią kieruje?

Przyjechałem do Stanów w 91 roku. Nie była to żadna ucieczka. Nic mnie z kraju nie wyganiało. Była to ciekawość, chęć poznania świata. Nie zakładałem z góry, że na pewno znajdę pracę jako dziennikarz. Akurat trafiłem na dobry moment. Do Gwiazdy Polarnej trafiłem przypadkiem w 93 roku. Znalazłem ogłoszenie p. Małgorzaty Ćwiklińskiej (współwłaścicielki i ówczesnej Redaktor Naczelnej G.P.), że poszukuje do pracy redaktora.

Czy interesował się Pan wcześniej tą właśnie gazetą?

Tak, po raz pierwszy usłyszałem o G.P. dużo wcześniej, jeszcze na podyplomowych studiach dziennikarskich.

Czy od razu został Pan Redaktorem Naczelnym?

Nie. Wtedy był w G.P. trudny moment. Zmieniał się skład redakcji. Rolę Redaktora Naczelnego pełniła p. Ćwiklińska. Ja, obok innych redakcyjnych obowiązków, sporo podróżowałem, m.in. obsługiwałem imprezy sportowe (n. p. Olimpiadę w Atlancie), poznawałem środowisko polonijne. Naczelnym zostałem w 98 roku.

Wiem, że „Gwiazda Polarna” była kiedyś przeznaczona dla polskich imigrantów – i nosiła tytuł „Rolnik”, ponieważ imigrantami tymi byli głównie rolnicy. Co spowodowało zmianę nazwy i kiedy ta zmiana miała miejsce?

G.P. powstała w 1908 roku., dzięki inicjatywie imigrantów z Kaszub i Pomorza, którzy osiedlili się w Stevens Point, prawdopodobnie ze względu na podobieństwo do polskiego krajobrazu. Gazeta początkowo miała służyć tym polskim rolnikom-uchodźcom , ale z czasem okazało się, że jest potrzebna całej emigracji. Ogłoszony został konkurs na nową nazwę gazety. Wygrała nazwa „Gwiazda Polarna” – ponieważ gazeta była postrzegana przez czytelników jako jedyny przewodnik i drogowskaz na obcej jeszcze wtedy ziemi.G.P. jest gazetą niezależną od samego początku, co ma walor, ale szkodzi kondycji finansowej, ponieważ pismo nie ma sponsora, który by je wspomagał.

Dla kogo głównie jest przeznaczona redagowana przez Pana Gazeta? Z jakich krajów i kontynentów pochodzą prenumeratorzy?

G.P. była tygodnikiem, obecnie jest dwutygodnikiem, który rozchodzi się w całych Stanach i trochę w Kanadzie. Pojedyncze egzemplarze trafiają do czytelników na całym świecie – w Polsce, Japonii, w Niemczech. Dominuje tematyka społeczno-kulturalna. Pismo jest przeznaczone przede wszystkim dla Polaków żyjących wszędzie tam gdzie nie ma Polonii zorganizowanej.

Czy i w jaki sposób jest utrzymywana łączność z Polską?

W obecnych czasach nie ma problemu z utrzymywaniem łączności. Umożliwia to nowoczesna technika. Za łączność odpowiadam ja i Jerzy Stolarek, dziennikarz z Życia Warszawy.

Dla „Gwiazdy Polarnej” pisze Pan artykuły z cyklu „Redaktorskim okiem”. Czy publikuje Pan swoje utwory również w innych gazetach?

Obecnie nie. Wcześniej, kiedy nie byłem jeszcze Redaktorem Naczelnym G.P. pisywałem do gazet polonijnych i krajowych, n. p. do Super Ekspresu i Życia Warszawy.

Jako Redaktor Naczelny musi Pan dokonywać selekcji tekstów. Na co zwraca Pan, przede wszystkim, uwagę oceniając twórczość autorów?

Staram się wybierać materiały o wartościach ponadczasowych oraz takie w których poruszane są aktualne polskie sprawy. W G.P. nie ma przedruków. Publikowane są wyłącznie teksty nowe i oryginalne. Muszą być pisane dobrą polszczyzną, językiem zrozumiałym dla ludzi z różnych pokoleń.

W ostatnich czasach wiele „papierowych czasopism przezywa kryzys, natomiast jak przysłowiowe grzyby po deszczu powstają nowe portale internetowe. Niektóre z nich planują z czasem wydawanie wersji papierowej. Z kolei Pana tradycyjna – papierowa Gazeta ma również nowoczesną wersję elektroniczną. Czy uważa Pan, że Portale stanowią przyszłość dla pisarzy, ponieważ młode pokolenie chętniej czyta z ekranu monitora niż z książki?

Portale są zagrożeniem dla gazet papierowych. Młodzi ludzie uważają, że gazety nie są im potrzebne. Wpływa to na ilość prenumerat, a to z kolei na kondycję gazety. Odczuwają to nawet wielkie gazety jak New York Times”, które tracą czytelników i są zmuszone drukować gazetę w mniejszym formacie.

Obserwujemy ostatnio pewną tendencję światową dotyczącą krótkich form literackich. Otóż dzisiejsi zabiegani, wciąż śpieszący się czytelnicy preferują takie formy – czytają w pośpiechu, często na przykład w drodze do pracy. W takich warunkach mogą często przeznaczyć na czytanie nie więcej jak kilkanaście minut. Żyjemy coraz szybciej, wszystko robimy w pośpiechu. Oglądamy coraz krótsze filmy – kiedyś dwugodzinne - kinowe, potem godzinne - telewizyjne, obecnie półgodzinne – serialowe, poprzecinane reklamami. Czy mógłby Pan powiedzieć coś na ten temat. Czy uważa Pan, że przyszłość literatury  należy do krótkich form?

Obecnie młodzi ludzie rzeczywiście preferują krótkie formy literackie. Wynika to prawdopodobnie z tempa życia.

Na zakończenie pytanie osobiste. Jakie są Pana plany na przyszłość – te osobiste i te związane z GP?

W przyszłym roku będziemy obchodzić jubileusz stulecia G.P. Chciałbym prowadzić Gazetę w dobrej kondycji do jubileuszu i jeszcze długo potem. Cały czas szukamy nowych czytelników. Zapraszamy do prenumeraty i do korzystania ze strony internetowej. Staramy się pomagać rodakom, którzy przyjechali do Stanów i znaleźli się w nowym środowisku. Pod redakcyjnym telefonem i na stronie internetowej jesteśmy zawsze gotowi udzielać porad i informacji naszym czytelnikom.

Dziękuję za rozmowę.                           Warszawa, dnia 5.VI..2007r.                          Wywiad przeprowadziła Jurata Bogna Serafińska

 

 

komentarz[1] |

© 2004-2017 IRB. made in Poland.
0.011 |